Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Oscary 2022: "CODA" Sian Heder z Oscarem dla najlepszego filmu

"CODA" Sian Heder został w nocy z niedzieli na poniedziałek uhonorowany trzema Oscarami - za najlepszy film, scenariusz adaptowany i drugoplanową rolę Troya Kotsura. Najwięcej - aż sześć statuetek, m.in. za zdjęcia i montaż - powędrowało do twórców "Diuny" Denisa Villeneuve'a.

Oscary 2022: "CODA" Sian Heder z Oscarem dla najlepszego filmu
PA/DAVID SWANSON Dostawca: PAP/EPA

Po ubiegłorocznej pandemicznej odsłonie - kiedy Oscary wręczano na dworcu kolejowym Union Station w Los Angeles, a część artystów nie mogła przyjechać do Stanów Zjednoczonych - uroczystość powróciła do hollywoodzkiego Dolby Theatre. Po raz pierwszy od kilku lat impreza miała znów "gospodarzy". Obowiązki prowadzących pełniły aktorki Wanda Sykes, Amy Schumer i Regina Hall.

Najważniejsza nagroda - Oscar dla najlepszego filmu - trafiła tej nocy do "CODA" w reż. Sian Heder. Opowieść o dziewczynie, która jest jedyną słyszącą osobą w najbliższej rodzinie doceniono już wcześniej m.in. Główną Nagrodą Jury podczas festiwalu w Sundance, nagrodą Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych oraz dwiema statuetkami BAFTA. Tej nocy twórcy obrazu zostali uhonorowani trzykrotnie - za najlepszy film, scenariusz adaptowany (Heder), a także w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy (Troy Kotsur).

Odbierając laur, producent Patrick Wachsberger podziękował Amerykańskiej Akademii Filmowej za "docenienie filmu o miłości, o rodzinie w tym trudnym czasie", a także za umożliwienie obrazowi "zapisanie się na kartach historii". "Gratulacje dla pozostałych nominowanych. Wasze filmy też są niesamowite i to wielki zaszczyt dla nas być tutaj z wami. To nie było łatwe. W pierwszym dniu na planie wszyscy mieli przyjść o 4 rano i łowić ryby, a tymczasem zapowiedziano wielki sztorm na morzu. Wtedy problemy dopiero się zaczynały, ale udało się utrzymać tę łódkę na falach. Byłaś najlepszym kapitanem, jakiego można sobie wymarzyć" - powiedział, zwracając się do Sian Heder.

Najwięcej - aż sześć statuetek - zgarnęli twórcy "Diuny" Denisa Villeneuve'a, czyli adaptacji słynnej powieści science fiction Franka Herberta. Akademicy nagrodzili ich w kategoriach najlepsze zdjęcia (Greig Fraser), dźwięk (Mac Ruth, Mark Mangini, Theo Green, Doug Hemphill i Ron Bartlett), efekty specjalne (Paul Lambert, Tristan Myles, Brian Connor i Gerd Nefzer), montaż (Joe Walker), scenografia (Patrice Vermette i Zsuzsanna Sipos) oraz muzyka (Hans Zimmer).

Faworyt tegorocznych Oscarów "Psie pazury" - nominowany w 12 kategoriach - zwyciężył w jednej. Statuetka powędrowała do Jane Campion za najlepszą reżyserię. Tym samym nowozelandzka reżyser okazała się lepsza od Kennetha Branagha ("Belfast"), Paula Thomasa Andersona ("Licorice Pizza"), Ryusuke Hamaguchiego ("Drive My Car") i Stevena Spielberga ("West Side Story").

Najlepszą aktorką pierwszoplanową została Jessica Chastain, wyróżniona za tytułową rolę w "Oczach Tammy Faye". Ariana DeBose - dzięki kreacji w "West Side Story" - zwyciężyła w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa. Tymczasem w kategorii najlepszy scenariusz oryginalny bezkonkurencyjny okazał się Kenneth Branagh ("Belfast").

Rola ojca sióstr Williams w "King Richard: Zwycięska rodzina" zapewniła Willowi Smithowi Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego. Chwilę wcześniej aktor spoliczkował na scenie Chrisa Rocka, ponieważ nie spodobało mu się, że komik zażartował sobie z jego żony. "Dziękuję Venus, Serenie i całej rodzinie Williamsów za to, że powierzyli mi swoją historię. Właśnie to chcę robić. Chcę być ambasadorem takiej miłości, troski i uwagi. Przepraszam Akademię i innych nominowanych. To piękna chwila i nie płaczę dlatego że wygrałem" - mówił ze wzruszeniem, odbierając Oscara.

Laureatem nagrody dla najlepszego pełnometrażowego filmu międzynarodowego został "Drive My Car" Ryusuke Hamaguchiego. Adaptacja opowiadania Harukiego Murakamiego pokonała "The Hand of God" Paolo Sorrentino (Włochy), "Lunana: A Yak in the Classroom" Pawo Choyning Dorji (Bhutan), "Przeżyć" Jonasa Pohera Rasmussena (Dania) oraz "Najgorszego człowieka na świecie" Joachima Triera (Norwegia).

Najlepszym krótkometrażowym dokumentem wybrano "The Queen of Basketball" Bena Proudfoota, a najlepszym dokumentem pełnometrażowym - "Summer of Soul" Ahmira "Questlove" Thompsona. "Nasza magiczne Encanto" Jareda Busha i Byrona Howarda zwyciężyło w kategorii najlepsza pełnometrażowa animacja. Tytuł najlepszej krótkometrażowej animacji przypadł "The Windshield Wiper" Alberto Mielgo.

W kategorii najlepszy krótkometrażowy film aktorski Oscara nie zdobyła "Sukienka" Tadeusza Łysiaka. Wyprodukowana przez Warszawską Szkołę Filmową historia młodej pracownicy motelu, która z powodu niskiego wzrostu doświadcza odrzucenia ze strony mężczyzn, była entuzjastycznie przyjęta m.in. na festiwalach filmowych w Atlancie, San Diego i Rhode Island. Tym razem jednak nagroda powędrowała do "The Long Goodbye" Aneila Karii.

Statuetką za najlepsze kostiumy doceniono Jenny Beavan ("Cruella"). To trzeci w historii Oscar dla brytyjskiej kostiumografki. Poprzednie otrzymała w 1987 r. za "Pokój z widokiem" i w 2016 r. za "Mad Max: Na drodze gniewu". Do ekipy filmu "Oczy Tammy Faye" powędrowała nagroda za najlepszą charakteryzację i fryzury. Najlepszą piosenką została "No Time To Die" w wykonaniu Billie Eilish i jej brata Finneasa O'Connella.

Podczas gali uczczono minutą ciszy Ukraińców poległych w walce z rosyjskim agresorem. Wyrażono również podziw dla obywateli Ukrainy, którzy "walczą dalej mimo ciemności". "Chcemy przekazać, jak ważne jest dla nas bycie człowiekiem w chwili, kiedy miliony rodzin z Ukrainy potrzebują jedzenia, opieki medycznej, czystej wody. Dlatego prosimy o wsparcie Ukrainy w dowolny sposób - #standwithukraine" - zaapelowały prowadzące.

Do sytuacji w Ukrainie nawiązali również Francis Ford Coppola, Al Pacino i Robert De Niro, którzy pojawili się na scenie w związku z 50-leciem serii filmów "Ojciec chrzestny" i zostali uhonorowani przez publiczność owacją na stojąco. "Niech żyje Ukraina!" - zawołali.

W trakcie uroczystości wspominano także ludzi kina, którzy odeszli w ciągu ostatnich miesięcy. Znaleźli się wśród nich aktor i reżyser Sidney Poitier, reżyser Peter Bogdanovich, kompozytor Mikis Theodorakis, aktorka Betty White, reżyser Lina Wertmüller, reżyser i aktor Richard Donner, aktor Michael Kenneth Williams, operatorka Halyna Hutchins oraz aktorka Olympia Dukakis.

Oscary, najbardziej prestiżowe nagrody świata filmowego, wręczono po raz 94.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec