Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Od domu do domu" Opowieść o wojennej tułaczce krakowskiej rodziny Pisków" w Żydowskim Muzeum Galicja

Dwanaście tysięcy kilometrów – taką drogę z Krakowa do Palestyny, przez Syberię i Persję krakowska rodzina Pisków pokonała w ciągu trzech lat, stawiając czoła przeciwnościom losu i próbując odnaleźć się w rzeczywistości II wojny światowej. Tułaczkę rodziny Pisków poprzez zachowane artefakty w ich domu w Tel Awiwie , rodzinne zdjęcia , oryginalne notatki z pamiętnika Ireny Pisek, a przede wszystkim obrazy jej autorstwa, powstałe kilka dekad po wojnie zobaczyć można na wystawie w Żydowskim Muzeum Galicja.

Gdybyśmy dziś zdecydowali się pokonać trasę o długości ponad 12 000 km, musielibyśmy przez 15 godzin lecieć samolotem albo przez 153 godziny siedzieć za kierownicą samochodu. Dla piechura to około 2300 godzin ciągłej wędrówki, czyli blisko 100 dni nieprzerwanego marszu. Taką trasę w ciągu ponad trzech lat, od końca sierpnia 1939 r. do grudnia 1942 r., pokonała rodzina Pisków. Wyruszyli z domu i do domu dotarli. Mieli wyjechać tylko na chwilę i niezbyt daleko, ale wojenna zawierucha pognała ich w nieznane, przez połacie Europy, Azji i Bliskiego Wschodu.

Między sierpniem 1939 r. a grudniem 1942 r. Piskowie: Irena z mężem Karolem oraz dwójką dzieci – Witkiem i Anitą, a także matką Ireny, Józefą, pokonali ponad dwanaście tysięcy kilometrów, by ­ – schorowani, głodni i pozbawieni dobytku – dotrzeć z krakowskiej kamienicy przy Alejach Trzech Wieszczów do nowego domu w Palestynie.

To nie była łatwa droga. Niełatwo było też o niej opowiadać. Irenie Pisek udało się to – za pomocą obrazów i słów – dopiero kilka dekad po zakończeniu wojny. Cykl wykonanych przez nią pasteli oraz odręcznie zapisane po polsku wspomnienia dały początek wystawie w Żydowskim Muzeum Galicja

„Historia rodziny Pisków jak w soczewce skupia problemy i wyzwania, z jakimi mierzyło się wiele zasymilowanych żydowskich rodzin w przededniu II wojny światowej oraz w trakcie wojennych przymusowych migracji: od próby uniknięcia prześladowań ze strony Niemców dzięki ucieczce na wschód, przez przymusowe deportacje w głąb Związku Radzieckiego, aż po wstąpienie do armii gen. Andersa i osiedlenie się w  Palestynie” – tłumaczy Tomasz Strug, wicedyrektor i główny kurator muzeum. „Zgromadzone przez nas materiały znakomicie oddają nadzieje i obawy, z jakimi pięcioosobowa rodzina musiała borykać się w trakcie swojej wędrówki”.

Wystawa opiera się na świetnie zachowanych artefaktach, odnalezionych w   domu Pisków w  Tel Awiwie. W przestrzeni Żydowskiego Muzeum Galicja można zobaczyć między innymi rodzinne zdjęcia, oryginalne notatki z pamiętnika Ireny Pisek, a przede wszystkim obrazy jej autorstwa, powstałe kilka dekad po wojnie.

„Otwierające wystawę motto to słowa Ireny Pisek: «Od tej chwili stajemy się bezdomnymi wędrowcami […]. Nowy człowiek rusza w świat», które w przejmujący sposób wybrzmiewają w  kontekście dalszych losów moich przodków” ­ – opowiada Amichai Pardo, izraelski aktor, potomek rodziny Pisków, który odnalazł wykorzystane na wystawie materiały i powierzył je muzeum. Ich opracowanie nie byłoby możliwe bez współpracy z Instytutem Judaistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, Pracownią Badań nad Współczesnym Izraelem oraz Relacjami Polsko-Izraelskimi im. Teodora Herzla i Ozjasza Thona w Instytucie Judaistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, Ośrodkiem Studiów nad Historią i Kulturą Żydów Krakowskich UJ oraz Israel Institute.

„Od domu do domu. Opowieść o wojennej tułaczce i przetrwaniu rodziny Pisków”   w Żydowskim Muzeum Galicja (ul. Dajwór 18). Kuratorami wystawy są Tomasz Strug i Paulina Banasik. Ekspozycję będzie można oglądać w galerii im. Fundacji Mirisch & Lebenheim   od  7 listopada .2019   do  12 kwietnia 2020 roku  

jdruzynska/mat.prasowe ŻMG

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego