Fotografie ze zbiorów Wojtka Kaczówki
Tak to się zaczęło. Podróż do Włoch wzbudziła w Wojtku Kaczówce pragnienie utrwalenia odwiedzanych miejsc. Z tego pragnienia zrodziła się chęć doskonalenia warsztatu: pierwsze lektury książek i periodyków fotograficznych oraz albumów. Pierwszy aparat fotograficzny. Potencjał fotografa.
Walory artystyczne Krakowa zajmują w tym albumie miejsce szczególne. Coraz to nowe ujęcia skłaniają do refleksji nad miastem. Sama liczba fotografii i ujęć świadczy o pasji autora, a zarazem – o pięknie Krakowa.
O Krakowie Wojtka Kaczówki można opowiedzieć uważnie przyglądając się jego fotografiom.
Kraków na cztery pory roku : domek grabarza w pobliżu Kościoła Najświętszego Salwatora latem, spojrzenie na miasto i góry jesienią, Skałka w zimowej szacie. Uniwersytet Jagielloński wiosną.
Kraków na każdą porę dnia: mglisty poranek w Tyńcu, miasto w słońcu, Wawel z balonem o zmierzchu, fragment Sukiennic i wież Kościoła Mariackiego w zachodzącym słońcu, Most Kotlarski w mglistą noc. Szczególnie bliskie Wojtkowi Kaczówce tynieckie wschody i zachody.
Kraków na każdą pogodę : zachmurzony świt, rejs w jesiennym słońcu, jesienne poranki na Błoniach, mglista noc w Rynku. Przykuwa wzrok Lajkonik skuty lodem.
Krakowskie zabytki, ulice, zaułki, mosty i wieże . Klasztor Klarysek w świetle odbitym od ściany Kościoła Piotra i Pawła, uPijarska, zaułek niewiernego Tomasza, latarnie na moście. Zwraca uwagę w ża zegarowa na Wawelu.
Kraków – miasto pasji . Łyżwiarskie popisy na krakowskiej ślizgawce. Partia szachów pod Wawelem. Wzbudza zainteresowanie Memoriał mjra Adama Królikiewicza w Krakowskim Klubie Jazdy Konnej.
Wojtek Kaczówka, z zawodu energetyk, od kilkunastu lat realizuje swoją fotograficzną pasję. Fotografuje bliskie mu jego miasto – Kraków.
...takie moje krakowskie... Album Wojtka Kaczówki
Iwona Matejczuk
fotografie ze zbiorów Wojtka Kaczówki