Jak dowiedziało się Radio Kraków, szczątki sześciu żołnierzy sowieckich odkryto w mogile pod pomnikiem Armii Czerwonej w Nowym Sączu. Prace ekshumacyjne w tym miejscu trwają od czwartku rano. Wcześniej historycy poddawali w wątpliwość czy w ogóle w tym miejscu ktokolwiek został pochowany. Te wątpliwości zostały rozwiane a potwierdzenie, że są to żołnierze ułatwiają np. resztki elementów umundurowania.
Posłuchaj co mówi prowadzący prace archeolog Bartłomiej Urbański
- Udało się nam potwierdzić, że mamy 6 ciał w dużym stanie rozkładu. Po części umundurowania jesteśmy w stanie do niektórych przypisać imię i nazwisko. Widać bowiem pagony. Teraz mieliśmy szkielet numer 4, gdzie natrafiliśmy na porucznika Batajewa – mówi prowadzący prace archeolog Bartłomiej Urbański.
Rozpoczęta ekshumacja przyciąga uwagę nie tylko z racji nadziei, że symbol sowieckiej dominacji w końcu zniknie z centrum Nowego Sącza. Od lat trwała dyskusja historyków, którzy nie byli pewni czy w ogóle w tym miejscu złożono jakiekolwiek szczątki. Według oficjalnych źródeł, w 1945 roku pochowano tam sześciu młodych żołnierzy, którzy zginęli wyzwalając Nowy Sącz.
Były jednak materiały, które dowodzą, że albo były to zwłoki przywiezione z zupełnie innego miejsca, albo że w ogóle nikogo tam nie pochowano a mogiła była tylko elementem sowieckiej propagandy. Te wątpliwości zostały rozwiane. Odnalezione szczątki w sierpniu mają zostać uroczyście pochowane w kwaterze czerwonoarmistów na sądeckim cmentarzu komunalnym. Po tym sam pomnik ma zostać rozebrany. Jesienią ubiegłego roku zapowiedział to prezydent Nowego Sącza, Ryszard Nowak.
Przeczytaj: Nowy Sącz: ruszyły przygotowania do ekshumacji czerwonoarmistów
(Sławomir Wrona/ko)