Pierwszy z 36 nowych tramwajów "krakowiaków" w końcu dotarł do Krakowa. Dziś w nocy dostarczono go z fabryki z Bydgoszczy w dwóch częściach, dwiema ciężarówkami. Teraz przyjdzie czas na serię testów i badania homologacyjne. Pasażerowie pojadą nim najwcześniej za kilka tygodni. Najdłuższy tramwaj w Polsce stacjonuje w tej chwili w zajezdni Podgórze. Pozostałe egzemplarze mają pojawić się w Krakowie do końca września.
"Krakowiak" został "uszyty na miarę" dla stolicy Małopolski. Dostosowano go specjalnie do potrzeb MPK, nigdzie indzie nie będzie można zobaczyć takich samych wagonów. Jakie były szczegółowe wymagania przewoźnika? To na razie pozostaje tajemnicą.
Znamy natomiast podstawowe dane techniczne "Krakowiaka": rekordowe 43 metry długości i 59 ton masy. Pomieści na raz do 315 osób. Tramwaje bydgoskiej PESY zostaną skierowane główne na linię nr 4, między Bronowicami a Wzgórzami Krzesławickimi. Zastąpią prawdopodobnie część wysłużonych "trumien" (czyli Konstali 105Na) i "wiedeńczyków" (SG/Loehner E1). Niewykluczone, że kilka "Krakowiaków" pojedzie też na linii nr 50.
Za 36 pociągów z Bydgoszczy Kraków zapłaci 291 mln złotych, z tego 171 mln to dofinansowanie unijne.
Maciej Skowronek/Karol Surówka