Mają dość objazdów i nadkładania drogi o kilka kilometrów. Mieszkańcy podlimanowskiej Łososiny Górnej i okolicznych miejscowości walczą o uruchomienie mostu, który od ponad dwóch lat jest całkowicie zamknięty. Przeprawę uszkodziła powódź w 2014 roku. Od tamtej pory z przeprawy nie mogą korzystać ani piesi, ani kierowcy. Fot. Damian Radziak
Posłuchaj materiału Marty Jodłowskiej
Mieszkańcy od ponad dwóch lat radzą sobie z problemem, korzystając z objazdów. Codziennie, by dotrzeć do Limanowej, muszą pokonywać dodatkowo około 7 kilometrów. Ludzie mają już jednak dość utrudnień. "Dla nas to jest duży koszt, żeby jeździć naokoło. Dzieciom jest źle przechodzić na boisko i do szkoły. Jakby się zapaliły domy, to straż, by musiała jechać 7 kilometrów a ma tylko kilometr. Niektórzy mają biznes agroturystyczny, turyści tu błądzą" - mówią okoliczni mieszkańcy.
Most został uszkodzony w 2014 roku podczas ulewnych deszczów. Od tamtej pory jest całkowicie zamknięty. "Most został uszkodzony, gdy wezbrały wody i wywrócone zostały podpory. Konstrukcja w każdej chwili grozi zawaleniem" - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków Władysław Bieda, burmistrz Limanowej.
Na odbudowę mostu potrzeba około 2 milionów złotych. Władze Limanowej starają się zdobyć te pieniądze, ale jak dotąd bezskutecznie. Zdaniem burmistrza służby wojewody, które weryfikowały straty, nie dopatrzyły się na moście zniszczeń powodziowych i samorząd do tej pory nie dostał na ten cel pieniędzy. "Komisja weryfikacyjna, która przyjechała po trzech miesiącach od uszkodzenia mostu, uznała, że most nadaje się do remontu, a szkoda jest niewielka" - mówi Władysław Bieda.
W sumie w Limanowej straty po ulewach dwa lata temu komisja wojewódzka zweryfikowała na kwotę ponad 850 tysięcy złotych. "Było to jednak za mało, by miasto mogło starać się o pomoc z budżetu państwa" - tłumaczy Jacek Gołda z Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie.
Mieszkańcy proszą o rozwiązanie problemu. Boją się o swoje bezpieczeństwo.
Choć most znajduje się w samej Limanowej, pomoc w odbudowie obiecał wójt gminy Limanowa. "Dołożymy 50% do środków powodziowych" - obiecuje Władysław Pazdan.
Kiedy mieszkańcy doczekają się nowej przeprawy - tego nie wiadomo. Burmistrz Limanowej zamierza zlecić opracowanie ekspertyzy mostu biegłym sądowym. Dokument znów ma trafić do Urzędu Wojewódzkiego.
Most znajduje się w Limanowej w ciągu ulicy Michała Dudka. Przeprawa łączy miasto z gminą Limanowa.
(Marta Jodłowska/ko)