Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Liście lecą z drzew

Fot. Anna Łoś

Liście lecą z drzew
Fot. Anna Łoś
Fot. Anna Łoś
Liście lecą z drzew
%gallery_89498%

Gdy liście zaczynają przebarwiać się, nie oznacza, że produkują jakiś nowy barwnik. Większość z jesiennych barw liści jest w nich już w lecie, choć są wtedy niewidoczne, bo główną rolę gra wtedy zielony chlorofil odpowiedzialny za fotosyntezę. Gdy dzień staje się coraz krótszy, zanika produkcja chlorofilu, a także zaczyna się on rozkładać i widoczne stają się inne barwniki – karoteny, ksantofile i antocyjany. Niektóre barwniki są charakterystyczne dla konkretnego gatunku roślin. Inne występują we wszystkich, ale pojawiają się w zależności od warunków zewnętrznych: od ilości dochodzącego do powierzchni ziemi światła, ilości wody w podłożu, a także temperatury (i różnic miedzy temperaturami dnia i nocy), a nawet odczynu (pH) ziemi, w której rosną. To dlatego nie wszystkie liście równie intensywnie wybarwiają się.
Urocza złota jesień skończy się jednak z nastaniem słoty, silnych wiatrów i pierwszych przymrozków, które spowodują, że liście masowo będą opadać.
Jesienią liście na drzewach pięknie się przebarwiają i fascynują, ale kiedy opadną to zazwyczaj irytują nas tak bardzo, że najchętniej obsadzilibyśmy ogrody samymi iglakami. Nie należy dopuszczać do ich zalegania, ponieważ mogą być siedliskiem chorób, szkodników, a te które spadły na nasze wspaniale wypielęgnowane trawniki butwiejąc mogą zniszczyć murawę. Trzeba je więc regularnie i systematycznie sprzątać, co z jednej strony jest kłopotem i nielubianym obowiązkiem, ale z drugiej strony aktywnością na świeżym powietrzu, pretekstem by wyjść z domu i trochę się poruszać.
 Kiedy się zabrać za grabienie?
Nie czekajmy aż liście zasypią cały ogród, nasiąkną od deszczu i staną się ciężkie. Do ich zmiatania najlepiej używać grabi ze sprężynującymi zębami metalowymi lub plastikowymi. Z liśćmi można też walczyć przy użyciu sprzętu mechanicznego – różnych rodzajów dmuchaw. Można wtedy silnym strumieniem powietrza wydmuchać liście z różnych zakamarków, nawet sposób gęsto posadzonych roślin czy żwiru na rabatach, nie uszkadzając ich. Wystarczy potem tylko zgarnąć je w jedno miejsce i zapakować do wywiezienia. W niektórych dmuchawach można wykorzystywać również tryb odkurzacza, zasysającego liście do specjalnego worka z siatki. Trawniki całkiem wygodnie sprząta się również kosiarką z koszem, łącząc sprzątanie z ostatnim w sezonie koszeniem. Niektóre kosiarki mają również na wyposażeniu specjalne śmigłowe noże – ustawiamy koła jak do najwyższego cięcia i jeżdżąc po trawniku wir powietrza wciąga liście do kosza.
 Pożytki z liści.
Zebrane liście można kompostować i otrzymywać w ten sposób cenny nawóz. Układa się je warstwowo na pryzmie lub w kompostowniku o ażurowych ściankach, przesypując każdą warstwę ziemią ogrodową, nawozem azotowym (np. saletrą amonową), oprószamy wapnem i polewamy wodą. Można dodać także preparaty aktywujące rozwój bakterii rozkładających materię organiczną. Na wierzch stosu sypiemy ziemię.
Suchymi liśćmi można okrywać niektóre rośliny na zimę – taka liściowa kołderka wokół wrażliwych krzewów jest cenna szczególnie wtedy kiedy nie ma śniegu. Aby ich wiatr zimowy nie rozwiewał trzeba je przykryć gałązkami np. iglastymi. Najlepsze do tego celu są liście bukowe i dębowe, bo długo się rozkładają i nawet wilgotne są nadal dość sztywne i nie oblepiają roślin. Oczywiście wiosną trzeba taką osłonę pieczołowicie zebrać i umieścić na pryzmie kompostowej.
Jeśli nie zamierzamy wykorzystywać liści, zbierzmy je w worki i przekażmy służbom miejskim w ramach odpadów organicznych lub wywieźmy do kompostowni. Nie zalecam palenia liści, bo to tylko przyczynia się do wzrostu zanieczyszczenia powietrza, a wszystkim nam powinno zależeć na walce ze smogiem.
Profilaktyka.
Nie ma ogrodu wolnego od liści, bo jeśli nawet w naszym ogrodzie rosną same iglaki to wiatr może je przywiać z ogrodu sąsiada lub nawet z dalszej okolicy. Aczkolwiek ograniczenie ilości liści w ogrodzie można przewidzieć już na etapie projektowania ogrodu. Skupiska drzew i krzewów sadźmy w takich miejscach, by wiejące głownie z zachodu wiatry jesienne nie nanosiły liści na dach domu czy na trawnik. Liści będzie trochę mniej jeśli będziemy dbać o rozsądne i estetyczne przycinanie roślin liściastych. Aby liście nie zapychały rynien zabezpieczmy je dodatkowo specjalnymi siatkami. Podobnie można zabezpieczyć oczko wodne – rozciągając nad nim specjalną siatkę.

Anna Łoś i Barbara Błaszczyk

Fot. Anna Łoś

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"