Do krakowskiego Muzeum Lotnictwa Polskiego trafił Messerschmit Bf 109 G6 . Maszyna do Krakowa dotarła z Białej Podlaskiej. To jedyny taki egzemplarz w Polsce.
Muzealnicy z Krakowa przywieźli go na specjalnej platformie - wcześniej trzeba było jednak zdemontować skrzydła, bo ich rozstaw jest zbyt duży, by maszynę można było transportować w całości.
Samolot w swój ostatni lot wystartował z lotniska pod Białą Podlaską, niedługo potem wystąpiła awaria i młody niemiecki pilot Ernst Plate wykonał nieudaną próbę wodowania w jeziorze Trzebuń. Sierżant Plate nie zdążył się uratować, jego ciało wyciągnięto z wody. Maszyna przeleżała na dnie jeziora kilkadziesiąt lat. Z głębokości 15 metrów wydobyto ją w latach 90. ubiegłego wieku. Samolot był w dobrym stanie.
Rekonstrukcją i odbudową myśliwca zajęła się fundacja "Polskie Orły". Zabytkowego Messerschmita będzie można oglądać w Krakowie jeszcze w tym tygodniu.
(Tomek Buszewski/ew)