Rodzice i 21-letnia siostra 24-latka, który zaatakował ludzi na Rynku Głównym w Krakowie, zostali znalezieni martwi w mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim. Na ich ciałach stwierdzono wstępnie rany postrzałowe. Policjanci zabezpieczyli siedem sztuk broni, ale na tym nie kończą poszukiwań. "Sprawdzamy garaże, piwnice i pomieszczenia należące do członków jego rodziny" – mówił w Radiu Kraków młodszy inspektor Kamil Tokarski ze świętokrzyskiej policji.
Posłuchaj rozmowy Łukasza Sobieszkody z inspektorem Kamilem Tokarskim.
Śledztwo dotyczące strzelaniny w Krakowie obejmie również wydarzenia w Ostrowcu Świętokrzyskim. Co dokładnie tam się wydarzyło i na jakim etapie są działania świętokrzyskich policjantów?
Wszystkie czynności nadzorują prokuratorzy. Już wczoraj po południu, gdy otrzymaliśmy informację o świętokrzyskim wątku tej sprawy, ustaliliśmy mieszkanie 24-latka zatrzymanego w Krakowie, w którym mieliśmy przeprowadzić przeszukanie.
Rzeczywiście weszliśmy do tego mieszkania przed godziną 22. Tam znaleźliśmy ciała trzech osób: 53-letniego mężczyzny oraz kobiet w wieku 52 i 21 lat. To osoby najbliższe dla 24-latka, czyli jego rodzice oraz siostra.
Na ciałach tych osób były rany postrzałowe. Oczywiście charakter obrażeń i przyczyny śmierci będą przedmiotem szczegółowych badań, ciała zostały zabezpieczone.
Policja: ofiary znalezione w mieszkaniu sprawy ataku w Krakowie to jego rodzice i siostra
W mieszkaniu zabezpieczyliśmy również siedem sztuk broni. Obecnie sprawdzamy, do kogo ta broń należała. Wiemy, że zarówno 24-latek, jak i jego ojciec posiadali pozwolenia na broń. Będziemy weryfikować, czy właśnie na te egzemplarze, które zabezpieczyliśmy, pozwolenia były wydawane.
Przez całą noc na miejscu pracowali policjanci, w tym policyjni kontrterroryści oraz technicy kryminalistyki, z udziałem prokuratorów. Ich zadaniem było zabezpieczenie śladów i odtworzenie ostatnich godzin w tym mieszkaniu.
Priorytetem było dla nas bezpieczeństwo mieszkańców i funkcjonariuszy. Z okoliczności sprawy oraz informacji, które posiadaliśmy, wynikało, że w mieszkaniu może znajdować się broń. Należało więc zastosować szczególne środki ostrożności. Stąd też wykorzystanie pododdziału kontrterrorystów.
Na żywoKraków po wczorajszej tragedii: sześć osób zabitych, 16 zostało rannych w strzelaninie na Rynku Głównym
Czy zabezpieczono również broń automatyczną, podobną do tej, której napastnik użył w Krakowie?
Broń, którą zabezpieczyliśmy, to broń krótka i długa, również podobna do tej, którą zabezpieczono w Krakowie. Na tym etapie nie chciałbym udzielać informacji z uwagi na prowadzone czynności. Natomiast jest to siedem sztuk broni, które teraz są w naszych rękach i zostaną poddane badaniom.
Czy przesłuchano już świadków, między innymi sąsiadów tej rodziny?
W pierwszej kolejności zadbaliśmy o bezpieczeństwo mieszkańców. W mieszkaniu, w którym znaleźliśmy ciała i broń, nie było w ostatnim czasie żadnych interwencji.
Oczywiście mieszkańców ewakuowaliśmy, a później mogli oni wrócić do swoich mieszkań. W międzyczasie te osoby były przesłuchiwane na okoliczność tego, co mogło się wydarzyć w tym mieszkaniu.
Te czynności, dodam, cały czas trwają, ponieważ mamy też informację, że 24-latek mógł przechowywać niebezpieczne przedmioty lub przedmioty istotne dla prowadzonego postępowania w innych miejscach.
Stąd nasza obecność na terenie całego powiatu ostrowieckiego. Sprawdzamy garaże, piwnice czy też pomieszczenia, które należą do członków jego rodziny. Sprawdzamy, czy w tych pomieszczeniach nie znajdują się niebezpieczne przedmioty.
„Jestem pełen podziwu dla tego policjanta”. Dr Sokołowski o zatrzymaniu napastnika
Czy w mieszkaniu znaleziono coś, co mogłoby wskazywać na ideologiczne motywy działania sprawcy, na przykład emblematy lub inne przedmioty świadczące o jego poglądach?
Panie redaktorze, tak daleko nie chciałbym wchodzić w szczegóły, ale wszystkie wątki będą oczywiście przez nas badane. Kiedy policyjni kontrterroryści weszli do mieszkania i znaleźli ciała, od razu się wycofali, żeby można było dokładnie zabezpieczyć wszystkie ślady w mieszkaniu. Dlatego na miejsce udali się najbardziej doświadczeni technicy kryminalistyki, którzy przy użyciu najnowocześniejszego sprzętu, tak zwanego skanera, zabezpieczyli wszystkie ślady w mieszkaniu. Oczywiście przyjdzie czas na odpowiedź na te wszystkie pytania. Czynności cały czas trwają.
Wiadomo, kiedy doszło do śmierci trzech osób? Czy sąsiedzi słyszeli strzały?
Na to pytanie będziemy się starali odpowiedzieć. Być może mieszkańcy przypomną sobie jakieś niepokojące sygnały. Na pewno w tym kierunku będziemy też przesłuchiwać sąsiadów zarówno z tej klatki, w której znajduje się mieszkanie, jak i z sąsiednich klatek. Być może ktoś coś usłyszał, być może będzie można ustalić przybliżoną godzinę tragedii.
Strzelanina na Rynku Głównym. Prokuratura wszczęła śledztwo ws. zamachu
Skoro nie było wcześniej zgłoszeń ani interwencji, czy można uznać, że była to spokojna rodzina? Jak sprawcę postrzegali sąsiedzi?
Wskażę tylko na jedną kwestię: pozwolenie na broń. Ta kwestia wiąże się z innymi wątkami. W sytuacji, gdyby doszło do jakiejkolwiek interwencji bądź naruszenia przepisów prawa, te pozwolenia z automatu musiałyby być cofnięte.
Nie mieliśmy interwencji pod tym adresem. Nie było żadnych zastrzeżeń co do członków rodziny, zgłoszeń dotyczących przemocy, nawet drobnych zakłóceń ciszy i spokoju.
Członkowie rodziny nie mieli wcześniej problemów z prawem?
Nie, nie wchodzili w konflikt z prawem, więc na ten moment nie możemy potwierdzić, że dochodziło do jakichś naruszeń.