Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Maria Malatyńska: Kino nadaje twarzy pewnej dyskrecji. Tu jest cały świat, wszystkie emocje

Pięćdziesiąt lat pracy w zawodzie, setki wywiadów, tysiące obejrzanych filmów. Maria Malatyńska, dziennikarka związana z Radiem Kraków, krytyczka filmowa i wykładowczyni, odebrała Honorową Złotą Gruszkę za całokształt twórczości. W rozmowie z Sylwią Paszkowską opowiedziała o swojej fascynacji kinem, o spotkaniach z Andrzejem Wajdą, a także, dlaczego największą siłą kina pozostaje ludzka twarz.

Maria Malatyńska: Kino nadaje twarzy pewnej dyskrecji. Tu jest cały świat, wszystkie emocje
Maria Malatyńska/fot. Sylwia Paszkowska

Posłuchaj rozmowy

Filmowa edukacja i Dyskusyjny Klub Filmowy

Maria Malatyńska ukończyła polonistykę, ale jej prawdziwa edukacja filmowa rozpoczęła się znacznie wcześniej, bo w Dyskusyjnym Klubie Filmowym w krakowskiej Rotundzie. To właśnie przyszły mąż wprowadził ją w świat kina artystycznego. Kluby filmowe miały ogromne znaczenie. Ich zadaniem było pokazywanie widzom, że kino nie ogranicza się wyłącznie do repertuaru oficjalnie promowanego w czasach PRL-u.

Były to dla mnie studia filmowe. Po jakichś dwóch, trzech latach, mając pierwsze doświadczenia polonistyczne, zaczęłam mówić prelekcje. A wtedy mówienie prelekcji było trudniejsze. Trzeba było samemu szukać, więc było to studiowanie obok literatury, teatru, kultury, kinematografii. Tak się zaczęło – mówi Maria Malatyńska.

Zachwyciły ją filmy Charlie Chaplina i Bustera Keatona, ale równie wielkie wrażenie zrobił na niej niemiecki ekspresjonizm lat dwudziestych. To właśnie wtedy kino po raz pierwszy tak mocno zaczęło odpowiadać na pytania społeczne i polityczne. Cienie, deformacje przestrzeni, poczucie osaczenia i lęku w filmach ekspresjonistycznych interpretowała jako odbicie nastrojów Niemiec po I wojnie światowej. Był to moment odkrycia, że kino potrafi mówić o rzeczywistości znacznie głębiej, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Szczególne miejsce w jej życiu zajmuje Andrzej Wajda. Od lat należy do grona najwierniejszych interpretatorek jego twórczości. Pierwsze spotkanie z reżyserem miało miejsce podczas Krakowskiego Festiwalu Filmowego, kiedy Wajda przewodniczył jury. Wtedy też Maria Malatyńska przeprowadziła z nim pierwszy wywiad i uzyskała zgodę na obserwowanie prób do "Biesów".

Zapytałam, czy mogę w tym uczestniczyć, a on powiedział, że mogę. To było wspaniałe, więc stawiłam się natychmiast 8 lutego 1971 roku – mówi Maria Malatyńska.

Od tamtego momentu niemal nieprzerwanie towarzyszyła jego twórczości, zarówno teatralnej, jak i filmowej.

Maria Malatyńska z Honorową Złotą Gruszką. Nagroda dla wybitnej dziennikarki związanej z Radiem Kraków

Julia Kawa

Ćwierć wieku w szkole teatralnej

Po likwidacji "Życia Literackiego" w 1990 roku do krakowskiej szkoły teatralnej zaprosił ją Jerzy Stuhr. Planowała zostać tam tylko na chwilę. Została dwadzieścia pięć lat. Uczyła historii kina, teorii filmu i aktorstwa filmowego. – "Powiedziałam, że spróbuję i zostałam 25 lat. Był to dla mnie bardzo ważny rozdział" – dodaje.

Największym środkiem wyrazu w kinie jest zbliżenie. To ono pozwala pokazać emocje niedostępne dla teatru.

Kino nadaje twarzy pewnej dyskrecji. Twarz w zbliżeniu to najcudowniejszy środek teoretyczny, jaki istnieje w języku filmowym. Coś, czego nie ma w teatrze. Mamy twarz aktora. Tu jest cały świat, wszystkie emocje, uczucia. I to jest piękne – dodaje.

Kino intymne, oparte na spojrzeniu i emocjach zapisanych na twarzy, pozostaje najdoskonalszą formą filmowej opowieści. Przez lata pracy ze studentami obserwowała początki wielu aktorskich karier. Nie wierzy jednak w prostą zależność między urodą a sukcesem. Chociaż bywają wyjątki. Zawód aktora wymaga przede wszystkim ogromnej odporności psychicznej. Gdyby miała nakręcić własny film, stworzyłaby dzieło kameralne:

Nie byłby to wielki wizyjny film, tylko głęboki, intymny. Możliwość rozmowy, spojrzenia w oczy, zanotowania wszystkich jakichś lęków. Takie różne historie są wspaniałą rzeczą w kinie. Tak mi się wydaje, że w języku kina są rzeczą najdoskonalszą – mówi.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany