Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Marek Sowa (KO): "Komitet referendalny rozpowszechnia fake newsy o sytuacji Krakowa"

"W przestrzeni publicznej jest masa nieprawdziwych rzeczy rozpowszechnianych przez komitet referendalny. Oczekuję od miasta, że skutecznie będzie z tymi nieprawdziwymi informacjami walczyło - mówił na antenie Radia Kraków poseł Marek Sowa z Koalicji Obywatelskiej. "Mieszkańcy ocenią. Widzę aktywność pana prezydenta - spotyka się w każdym tygodniu z Krakowianami. Jaki będzie efekt? Zobaczymy 24 maja" - dodał nasz poranny gość.

Marek Sowa (KO): "Komitet referendalny rozpowszechnia fake newsy o sytuacji Krakowa"
Marek Sowa. / fot: Jacek Bańka

Magyar obszedł system Orbana

Co takiego ma w sobie Peter Magyar i TISZA, czego nie ma Donald Tusk albo Rafał Trzaskowski i Koalicja Obywatelska? Skoro Węgrzy, bez niezależnych mediów, z totalną propagandą i amerykańsko-rosyjskim sojuszem popierającym Orbana, dali Magyarowi większość konstytucyjną, a Polacy po tym jak o włos, wygrały wybory obecna koalicja rządząca, prezydenturę dali Karolowi Nawrockiemu.

- Sytuacja na Węgrzech i w Polsce, mimo że w wielu elementach podobna, jednak się różniła. Każde wybory trzeba lokalnie rozpatrywać. Nie ulega wątpliwości, że Polska dla Magyara była inspiracją. Zapowiedź pierwszej wizyty w Warszawie wiele znaczy. Kontakty Donalda Tuska z ówczesną opozycją na Węgrzech były bliskie. Polska była inspiracją w roku 2023 dla Magyara i ruchu TISZA, który wtedy powstawał. Wykonali świetną pracę. Obserwowałem mapę jego spotkań w ostatnich dwóch latach - było to ponad 700 miejsc. Odwiedził każde miasteczko, to mu bardzo pomogło zbudować dużą grupę. Z drugiej strony była wielka niechęć do Orbana. Węgrzy mieli go serdecznie dosyć, jego działalności, uzależnienia Węgier od Rosji i wielkiej korupcji. Pewnie to zmobilizowało Węgrów, którzy tak licznie wzięli udział w wyborach. Prawie 80 procent to wynik nadzwyczajny. My nie mamy co narzekać na frekwencję w Polsce, bo ona była w ostatnich dwóch wyborach znacznie powyżej 70 procent, ale trochę nam do Węgier brakuje. To pokazuje ogromną mobilizację ludzi. Magyar obszedł system Orbana. Gratulacje.

„Lodówka wygrała z telewizorem”. Węgry po wyborach i trudny start Magyara

Jacek Bańka

Wygląda na to, że będzie teraz w stanie w miarę szybko zacząć reformy, w miarę szybko przywrócić procedury, praworządność. Tymczasem państwo są skazani na siłowanie się z Karolem Nawrockim. Może teraz się to wszystko odwróci i może za rok to Donald Tusk będzie, tak jak kiedyś Jarosław Kaczyński, obiecywał Budapeszt w Warszawie?

- Dzisiaj być może ta inspiracja do nas popłynie, ale nie przekładałbym realiów systemu węgierskiego do Polski, bo jest inny. To wielkie zwycięstwo na Węgrzech pomoże nam w relacjach europejskich. Są już zapowiedzi w tym temacie, jak odblokowanie pożyczki dla Ukrainy, dwóch miliardów dla Polski za pomoc dla Ukrainy. Jest też szereg innych aspektów. Węgry nie będą już pachołkiem Rosji w UE, ale będą realizowały swoją politykę. Będą współpracowali w ramach całej Unii. Mają oczekiwania, to naturalne. Węgry mają zablokowaną pomoc finansową – ponad 20 miliardów euro to wielkie środki. Pamiętamy nasze doświadczenie z odblokowaniem środków z KPO. Tą samą ścieżką będzie chciał iść Peter Magyar. Ma jednak mało czasu. Trzeba mu życzyć, żeby w polityce międzynarodowej odgrywał ważną rolę z korzyścią dla Węgier. Od wejścia do UE Polska znacznie bardziej się wzbogaciła niż Węgry.

Wybory na Węgrzech. Magyar: Orban pogratulował mi zwycięstwa w wyborach

Radio Kraków

"Czujemy odpowiedzialność za państwo"

Też dlatego Orban przegrał, bo zrobił z Węgier najbiedniejszy kraj UE...

- Mówiłem, że ta niechęć była ważnym czynnikiem.

Wczoraj pojawiły się głosy nadziei w polskiej koalicji rządzącej, że może będzie jedna lista, że może większość konstytucyjna pomoże weto prezydenckie odrzucić. Są jakieś rozmowy, jakaś inspiracja, czy tutaj nic się nie zmienia?

- Polska ma zupełnie inną ordynację. Na Węgrzech jest to mieszane – JOW-y i lista krajowa. W Polsce JOW-y mamy w Senacie. Tam mamy koalicję partii demokratycznych i większość od 2019 roku. W Sejmie mamy wybory proporcjonalne. Specyfika naszych ugrupowań jest inna. KO jest i pozostaje otwarta na wiele rozwiązań. Wybory to też taktyka, właściwe decyzje. Komitetów nie może być za wiele, ale nic na siłę. Koalicja 15 października – poszczególne partie – same podejmą decyzję, w jakiej formule iść do wyborów. KO jest otwarta, ale czujemy odpowiedzialność za państwo. Musimy być gotowi, żeby wygrać wybory samodzielnie.

Co trzeci podpis pod referendum wadliwy. KBW ujawnia szczegóły

Patryk Kubiak

Tymczasem partie prawicowe już teraz mówią, że ich marsz po władzę może się zacząć w Krakowie już 24 maja. Czy Koalicja Obywatelska dopuszcza taką możliwość, że referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego będzie ważne? Czy ma plan na to, co po referendum?

- Referendum jest faktem. Podpisy zostały zebrane. 24 maja decyzja mieszkańców Krakowa zostanie podjęta, czy prezydent Miszalski będzie mógł kontynuować swoją misję. Obserwuję działalność pana prezydenta - duża aktywność z dobrym skutkiem, jeżeli chodzi o pozyskiwanie funduszy zewnętrznych na inwestycje. Oceniam jednoznacznie, że w przestrzeni publicznej jest masa nieprawdziwych rzeczy rozpowszechnianych przez komitet referendalny. Oczekuję od miasta, że skutecznie będzie z tymi nieprawdziwym informacjami walczyło. To się należy. Dochody miasta radykalnie wzrosły.

Aleksander Miszalski: Krakowianie mnie wybrali, wiedzieli, na kogo głosują

Jacek Bańka

Referendum w Krakowie? Mieszkańcy ocenią prezydenta

Zostawmy szczegóły panie pośle...

- To jest ważne. Kwestia zadłużenia, zmiany w spółkach – to jest mocno podnoszone przez oponentów politycznych prezydenta. To fake newsy. Prezydent, patrząc na spółki i jednostki miejskie, zmian dokonał niewiele.

Kraków ma budżet na 2026 rok. Radni przyjęli też wieloletnią prognozę finansową

Elżbieta Raczyńska

Zadłużenie jest faktem. Częściowo ono jest oczywiście odziedziczone. Swoją drogą, rozmawiałem w ubiegłym tygodniu z człowiekiem, po którym część tych długów została odziedziczona, który w fotelu prezydenta Krakowa utrzymał się prawie 22 lata. Jacek Majchrowski, który w drugiej turze poparł Aleksandra Miszalskiego, delikatnie mówiąc, nie był zachwycony jego strategią przedreferendalną - usuwaniem się z linii strzału, wycofywaniem się ze swoich decyzji, robieniem wszystkiego, żeby tylko, broń Boże, nikogo nie zdenerwować. Naprawdę pan myśli, że to jest dobra strategia Aleksandra Miszalskiego?

- Taką decyzję podjął pan prezydent. Wcześniej w wielu aspektach tę postawę miał bardziej jednoznaczną. Zobaczymy. Mieszkańcy ocenią. Widzę aktywność pana prezydenta - spotyka się w każdym tygodniu z Krakowianami. Jaki będzie efekt? Zobaczymy 24 maja. Oby prezydent dostał od mieszkańców mandat do wypełnienia misji.

Prezydent Krakowa pozywa portal Krowoderska.pl. "Zbyt długo pobłażałem"

Elżbieta Raczyńska

Chciałbym na koniec jeszcze wrócić do tej przepychanki koalicji rządzącej z Karolem Nawrockim. Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek polecił prokuraturze wszczęcie postępowania karnego wobec pracowników Kancelarii Prezydenta, którzy doradzali Karolowi Nawrockiemu, żeby nie odbierał ślubowań od wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dobrze rozumiem, że minister sprawiedliwości grozi urzędnikom państwowym więzieniem (do trzech lat jest za niedopełnienie obowiązków) za to, że doradzali prezydentowi?

- Nie. Na to popatrzmy z innej strony. Każdego urzędnika obowiązują ustawy. Nikt nie może kwestionować, że sędziowie TK zgodnie z Konstytucją zostali wybrani przez Sejm. Urzędnicy nie mogą łamać prawa. Mam 17 lat doświadczenia urzędniczego. Jakbym nie realizował zadań publicznych, groziłaby mi odpowiedzialność urzędnicza i pewnie także karna. Minister sprawiedliwości chce to zbadać. Dochodzi do paraliżu państwa, to fakt. Wszyscy są tu zgodni. Prezydent nie miał prawa nie przyjąć ślubowania, ale to zrobi, mimo próśb sędziów TK. Wybrał dwójkę i przyjął ślubowanie, przy pozostałych tego nie zrobił. To decyzja polityczna. Dlatego ci sędziowie postanowili złożyć ślubowanie i przesłać prezydentowi. Mamy tu kontekst prawny. Oni muszą dochodzić swoich praw, to dla mnie jasne. Pewnie to potrwa, ale nie mam wątpliwości, że oni będą orzekać w TK. Zostali przez Sejm prawidłowo wybrani.

Spór o Trybunał Konstytucyjny. „Nic się nie zmienia”

Rafał Nowak-Bończa

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem