Nie tylko przy składaniu PIT organy skarbowe zwracają na nas uwagę. Kontrola odbywa się często poza naszą świadomością, nawet, jeśli nie otrzymujemy pism czy wezwań do Urzędu. Jak ten proces wygląda na co dzień? Na pytanie odpowiada doradca podatkowy Justyna Zając-Wysocka w rozmowie z Martyna Florkowską.
Posłuchaj rozmowy Marzeny Florkowskiej z Justyną Zając-Wysocką
Nic się nie ukryje
Na co dzień kontroluje nas Krajowa Administracja Skarbowa, a zakres jej zadań jest bardzo szeroki. Co więcej nadchodzą duże zmiany:
W tym momencie organy skarbowe mają dostęp do naszych rachunków bankowych, a jak jesteśmy przedsiębiorcami, to jest stały dostęp do tych rachunków. Mają dostęp do naszych rozliczeń podatkowych, zwłaszcza, jeśli jesteśmy przedsiębiorcami, jeżeli jesteśmy VAT-owcami, co miesiąc przesyłamy nasze rozliczenia bardzo szczegółowe, a od przyszłego roku czeka nas to, że każda faktura, która jest wystawiana w Polsce, będzie widoczna dla organów skarbowych w momencie jej wystawienia z każdą treścią, która na niej jest. Do tej pory, żeby organ skarbowy mógł zobaczyć, co jest na fakturze, musiał o tę fakturę poprosić.
- wyjaśnia Justyna Zając-Wysocka
Te procesy są możliwe i rozwijane dzięki ciągłym postępom w technologii.
Kiedy w akcję wkracza komornik, a kiedy syndyk?
Kontrole krzyżowe
Działania administracji nie obejmują tylko osób pojedynczych osób czy przedsiębiorstw. Istnieje tzw. kontrola krzyżwa. Jak tłumaczy ekspertka jest to:
Kontrola wobec naszego kontrahenta, czy kogoś, kogo znamy i z tego powodu oni chcą sprawdzić nasze kontakty, nasze rozliczenia z tym podmiotem. Tylko, że z praktyki powiem, że bardzo często urząd pozwala sobie na to, żeby w ramach tej kontroli krzyżowej sprawdzić trochę więcej, niż akurat wynika z konkretnych potrzeb.