Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czy premie krakowskich urzędników wpływają na ceny biletów? "Łączenie tych wątków to polityczna demagogia"

Czy potrafimy rozmawiać o pieniądzach bez moralnej paniki i politycznego teatru? Na razie wygląda na to, że pieniądze władzy wciąż są dla nas tematem bardziej emocjonalnym niż racjonalnym. Przykład? Decyzja prezydenta Krakowa o nagrodach dla swoich zastępców, którą zestawiono z podwyżkami biletów i dziurą w budżecie miasta. "A to przecież uproszczenie i polityczna demagogia" - mówił na antenie Radia Kraków Wojciech Żurawski, dziennikarz ekonomiczny portalu WNP.pl.

Czy premie krakowskich urzędników wpływają na ceny biletów? "Łączenie tych wątków to polityczna demagogia"
Krakowski magistrat/ fot. Jan Graczyński.
  • Łączenie premii dla wiceprezydentów z podwyżkami cen biletów to uproszczenie i polityczna demagogia.

  • Skala finansów Krakowa uzasadnia traktowanie miasta jak dużego przedsiębiorstwa, a nie zwykłego urzędu.

  • W Polsce nadal nie potrafimy spokojnie i racjonalnie rozmawiać o wynagrodzeniach polityków i urzędników.

  • Zbyt niskie płace w sektorze publicznym odstraszają kompetentnych menedżerów i ekspertów.

  • Przejrzysty, automatyczny system waloryzacji płac mógłby ograniczyć uznaniowość i ryzyko nadużyć.

Posłuchaj rozmowy Patryka Kubiaka z Wojciechem Żurawskim.

Premie dla wiceprezydentów a skala finansów miasta

Decyzja o wypłacie nagród kwartalnych dla zastępców prezydenta Krakowa wywołała gwałtowną reakcję polityczną, głównie ze strony opozycyjnych radnych. W debacie publicznej zestawiono ją z planowanymi podwyżkami cen biletów komunikacji miejskiej, budując prosty kontrast: mieszkańcy ponoszą koszty, władza otrzymuje premie. Zdaniem Wojciecha Żurawskiego takie porównanie jest jednak uproszczeniem i przykładem politycznej demagogii. Skala finansów miasta – budżet przekraczający 11 miliardów złotych i kilka tysięcy pracowników – sprawia, że kwoty nagród, choć wysokie z perspektywy indywidualnej, nie mają realnego wpływu na politykę cenową usług publicznych.

To są sprawy kompletnie do siebie nieprzystające. Budżet miasta to ponad jedenaście miliardów złotych – w tym kontekście te pieniądze nie mają żadnego związku z cenami biletów

- mówi Żurawski.

I zwraca uwagę, że zarządzanie dużym miastem powinno być porównywane raczej do kierowania ogromnym przedsiębiorstwem niż do pracy w klasycznym urzędzie. Prezydent i jego zastępcy odpowiadają za majątek, inwestycje i struktury zatrudniające tysiące osób. W tym kontekście pytanie o wysokość wynagrodzeń powinno dotyczyć adekwatności płac do odpowiedzialności, a nie wyłącznie emocjonalnych reakcji społecznych:

Mówimy o gigantycznym organizmie, porównywalnym z dużymi spółkami giełdowymi, gdzie zarządza się miliardami i tysiącami pracowników.

Premie dla wiceprezydentów Krakowa. Aleksander Miszalski odpowiada na krytykę

Elżbieta Raczyńska

Tabu wynagrodzeń w polityce i administracji

Rozmowa o zarobkach polityków i wysokich urzędników wciąż pozostaje w Polsce tematem tabu. Społeczna narracja opiera się na prostym schemacie: „oni zawsze zarabiają za dużo, my za mało”. To utrudnia stworzenie racjonalnego systemu wynagradzania, który pozwalałby konkurować z rynkiem prywatnym o najlepszych specjalistów.

Dopóki będziemy myśleć w kategoriach: oni za dużo, my za mało, dopóty z tego zaklętego kręgu nie wyjdziemy

- uważa gość Radia Kraków.

Władze Krakowa krytykowane za plan podwyżek cen biletów. W środę decyzja

Radio Kraków

Ekspert podkreśla, że wysokiej klasy menedżerowie i specjaliści nie podejmą się zarządzania publicznym majątkiem wartym miliardy złotych za wynagrodzenia znacząco niższe niż te oferowane w sektorze prywatnym. Zbyt niskie płace w administracji publicznej prowadzą do odpływu kompetencji i osłabienia jakości zarządzania wspólnymi pieniędzmi:

Specjalista, który zarabia piętnaście tysięcy, nie będzie zarządzał majątkiem tej skali, skoro w prywatnym biznesie może dostać znacznie więcej.

Jednym z możliwych rozwiązań jest wprowadzenie jasnych, automatycznych zasad waloryzacji wynagrodzeń – podobnych do tych stosowanych przy emeryturach czy rentach. Brak przejrzystych reguł sprzyja uznaniowości, a w skrajnych przypadkach może prowadzić do patologii: kolesiostwa, nadużyć i korupcji. Niskie płace nie eliminują korupcji – przeciwnie, mogą ją wzmacniać.

Im więcej uznaniowości i kombinowania przy wynagrodzeniach, tym większa pokusa, by szukać dodatkowych korzyści poza oficjalnym systemem

- dodaje Żurawski.

To już pewne: za bilety komunikacji miejskiej w Krakowie zapłacimy więcej

Elżbieta Raczyńska

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem