Sobota, 31 paź 7 °C Jakość powietrza: Bardzo dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Garbarnia zostaje w II lidze

Szalony, dramatyczny mecz ze Skrą Częstochowa zakończony remisem 4:4. Szansa na baraże o I ligę utracona w doliczonym czasie gry.

Stawką tego meczu było miejsce w barażach o awans do 1. ligi. Przed ostatnią kolejką Skra zajmowała szóste miejsce, dające awans do barażów, a Garbarnia była siódma. Obie drużyny miały po 51 punktów. Jesienią, lepsza była Skra, która wygrała 1:0. W grze była jeszcze Stal Rzeszów, która miała punkt mniej.
Lepiej w ten mecz weszli gospodarze, którzy wyszli na prowadzenie już w 11. minucie meczu za sprawą Jakuba Górskiego. Radość kibiców Garbarni trwała ledwie kwadrans, bo w 26. minucie do wyrównania doprowadził Mariusz Holik. Zawodnik Skry wykorzystał złe ustawienie obrońców gospodarzy przy stałym fragmencie gry. Skra poszła za ciosem, czego efektem był gol Kamila Wojtyry w 39. minucie. Najskuteczniejszy napastnik 2. ligi, który przed tym spotkaniem miał 21 bramek na koncie, zmylił obrońców i sprytnym strzałem dał prowadzenie Skrze. I wtedy zaczęły dziać się rzeczy niecodzienne…
To była szalona końcówka pierwszej połowy. Najpierw, w pierwszej minucie doliczonego czasu gry bramkę na 2:2 zdobył Michał Fidziukiewicz, ale jeszcze przed gwizdkiem sędziego na przerwę, Skra zdobyła trzeciego gola. Uczynił to Kamil Wojtyra, który huknął nie do obrony z około 30 metrów. Wydarzenia z końcówki pierwszej połowy nie zniechęciły piłkarzy gospodarzy, którzy na drugie 45 minut wyszli niezwykle umotywowani. Efekty przyszły już w 58. minucie, kiedy to bramkę na 3:3 zdobył Michał Fidziukiewicz. Piłka po uderzeniu napastnika Garbarni odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i wpadła do siatki. W 78. minucie na stadionie w Krakowie zapanowała euforia, gdy Błażej Radwanek wykorzystał świetne podanie Michała Feliksa. Wynik 4:3 dawał bowiem awans do barażów drużynie Garbarni. Skra walczyła jednak do końca i została za to wynagrodzona. W doliczonym czasie gry we własnym polu karnym faulował Donatas Nakrosius, a jedenastkę na bramkę zamienił niezawodny Kamil Wojtyra. To był czwarty hat-trick zawodnika Skry i tym samym, zakończył on sezon zasadniczy z 24 bramkami na koncie. Garbarnia miała jeszcze okazję na zwycięstwo i awans do barażów, ale w kapitalnej sytuacji Daniel Morys posłał piłkę nad poprzeczką.

Najpopularniejsze

  • Spore opóźnienia na kolei. To był trudny piątek dla pasażerów kolei

    Maciej Wodziński

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Atak nożownika w krakowskiej aptece. Trzy farmaceutki ranne, napastnik obezwładniony

    Ola Sobczak

  • Ważne

    WażneBiskup tarnowski Andrzej Jeż skazany. Precedensowy wyrok

    Bartłomiej Maziarz

  • 350 kierowców z okolic Tarnowa może stracić prawo jazdy. Nowe przepisy nie zdążą im pomóc

    Bartłomiej Maziarz, Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Konflikt z proboszczem nie pozbawił go stanowiska. Mieszkańcy Cikowic obronili sołtysa

    Natalia Ertman

Najnowsze

  • Na żywo
    Na żywo

    Hit ekstraklasy. Wisła Kraków gra z Lechem. Relacja LIVE

  • Pętla na Wzgórzach Krzesławickich wciąż bez najdłuższych tramwajów. Problemy przed Wszystkimi Świętymi

  • Jest tymczasowy areszt dla 24-latka, który zaatakował farmaceutki w Krakowie

  • Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Prezydent rozmawia z liderami partii, Korwin-Piotrowska oskarża go o użycie siły

  • Czy Twoje dziecko dobrze widzi? Nie przegap pierwszych sygnałów! cz. 2

  • Stary Cmentarz w Krynicy-Zdroju. Historia wśród nagrobków