Poszła na wycieczkę do Morskiego Oka. Na parkingu zostawiła zamkniętego w samochodzie psa.
Po jakimś czasie pojawiła się właścicielka. Tłumaczyła, że poszła na szlak do Morskiego Oka i nie zdawała sobie sprawy, że może narazić swojego psa na niebezpieczeństwo. Policjanci powiadomili o tym zdarzeniu zakopiańską prokuraturę. Za znęcanie się nad zwierzęciem może grozić kara do trzech lat więzienia.