Zapalił się dom, który płonął już kilka dni wcześniej. Na razie nie wiadomo jak doszło do pożaru. Policja czeka na opinię biegłego, który ma stwierdzić, czy był to samozapłon, czy celowe podpalenie.
Do pożaru doszło w nocy około godziny drugiej. Walczyło z nim aż 14 zastępów straży pożarnej. Zajął sporą część budynku, która przetrwała pierwszy pożar. Strażacy przyznają, że gdyby ogień został zauważony później, mógłby zająć sąsiedni budynek.
Do pierwszego pożaru doszło w czwartek 13 lipca.