Zakopane planuje oszczędności, ale nie tak ostre, w związku ze świątecznymi iluminacjami. Na ulicach miasta pojawi się tyle samo ozdób i lampek co rok temu. Nie będzie mnóstwa nowych iluminacji - to jedyna zmiana.
Posłuchaj wypowiedzi
- My w tym roku troszkę oszczędniej podchodzimy do tych spraw. Zawsze co roku zwiększaliśmy dość mocno doświetlanie naszego miasta nie tylko w centru, ale i na obrzeżach. Będą drobne rzeczy uzupełnione, w szczególności w tym miejscach, gdzie przeprowadziliśmy remonty, ale w pozostałej części miasta zostaniemy na tym samym poziomie, co w zeszłym roku w ramach oszczędności budżetowych - mówi burmistrz Zakopanego Leszek Dorula.
Iluminacje mają świecić się całą noc, ale miasto będzie obserwować sytuację z energią w kraju i nie wyklucza, że będzie wyłączać je późno w nocy w kryzysowym momencie. Burmistrz dodaje, że Zakopane to miasto turystyczne i dla przyjezdnych ważne jest, aby w okresie świątecznym było estetycznie i ładnie udekorowane.
Iluminacje mają pojawić się w połowie grudnia i mają oświetlać miasto do końca lutego wraz z końcem ferii zimowych.
Zakopane rocznie za oświetlenie płaci milion złotych - już łącznie z dekoracjami świątecznymi.