Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Tatrach zasady dyktuje przyroda – i o tym powinni pamiętać turyści

Przyrodnicy tatrzańscy ostrzegają, by nie wchodzić na zamarznięte jeziora. Warstwa lodu jest ciągle zbyt cienka i pod naporem może się złamać. W górach wolność odbywa się na zasadach, jakie dyktuje natura.

W Tatrach zasady dyktuje przyroda – i o tym powinni pamiętać turyści
Fot. PAP/Grzegorz Momot

Posłuchaj materiału Magdaleny Zbylut-Wiśniewskiej i Piotra Korczaka

Warstwa lodu na Morskim Oku w pełni zimy osiąga nawet metr grubości. Wtedy na środku tafli może wylądować śmigłowiec. Choć sezon w górach trwa, to szczególnie na początku oraz w okresie roztopów trzeba mieć się na baczności. Jak podkreśla Grzegorz Bryniarski, leśniczy TPN - najpopularniejsze wśród turystów Morskie Oko już od brzegu jest głębokie.

„Dosłownie dwa, trzy metry od brzegu mamy spad i są dwa, trzy metry głębokości. Gdy turysta wpadnie zimą do wody, nie ma jak go uratować, nie mamy to pod ręką żadnej drabiny. Chodzenie po lodzie może skończyć się tragedią” - mówi Bryniarski.

Nieco inna sytuacja jest przy wypływie Rybiego Potoku z Morskiego Oka. „W miejscu gdzie lód jest najcieńszy, jest nieco ponad metr głębokości. Jak ktoś wpadnie, to będzie zanurzony do pasa” - dodaje Bryniarski.

I każdego roku w sezonie zimowym zdarza się co najmniej kilku turystów, którzy wpadli do wody w tym rejonie.

Tatrzańskie jeziora są jeziorami polodowcowymi. Otaczają je strome zbocza i żleby, którymi mogą zjechać śnieżne lawiny. Wtedy nikt nie jest bezpieczny.

„Mamy gruby lód, ale mamy też zagrożenie lawinowe. Lawiny bardzo często spadają na lód na jeziorze i mimo swej grubości, jest on wyłamywany” - tłumaczy Edward Wlazło, komendant Straży Parku. „Ludzie wchodzą na taflę, mimo naszych apeli. Staramy się pilnować tych miejsc, patroluje je straż parku. Ale przede wszystkim staramy się edukować” - dodaje.

„Staramy się trzymać szlaków. Nie ma co ryzykować. W góry przyjechaliśmy odpocząć” - zapewniają turyści w rozmowie z reporterem Radia Kraków, których mimo obostrzeń ciągle jest sporo na Podhalu.

Ci, którzy nie zwracają uwagę na zakazy i nakazy jest na szczęście niewielu. Przeważają rozważni, którzy przed wyjściem w góry sprawdzają komunikaty, dbają o wyposażenie i mierzą siły na zamiary.

Dodajmy, że 13 grudnia są imieniny świętej Łucji. Według ludowych wierzeń - święta Łucja głosi, jaką pogodę styczeń przynosi. I jak to wygląda? Początek roku w Tatrach będzie piękny i mroźny.

Fot. PAP/Grzegorz Momot
Fot. PAP/Grzegorz Momot
Fot. PAP/Grzegorz Momot

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego