W nocy pokrywa śnieżna zamarza i przed południem jest jeszcze bardzo twarda i nie jest trudno o fatalne w skutkach poślizgnięcie się. Po południu, pod wpływem słońca i temperatury, śnieg zaczyna rozmiękać i wzrasta zagrożenie lawinowe. Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego przypominają, że raki, czekan, kask, lawinowe ABC oraz umiejętności korzystania z tego sprzętu są nadal nieodzowne przy wyjściach w wyższe partie gór.
W ostatnich dniach TOPR udzielił pomocy 11 osobom. W większości przypadków obyło się bez urazów, a głównym powodem działań ratunkowych było nieodpowiednie planowanie i przygotowanie turystów. Ratownicy musieli między innymi ewakuować trzy turystki, które w trakcie załamania pogody utknęły w rejonie szczytu Kasprowego Wierchu oraz dwójkę turystów, którzy nie byli w stanie poradzić sobie z zejściem z przełęczy Krzyżne.
W poniedziałek ruszyli na poszukiwania turystki, która nie wróciła z wycieczki na Czerwone Wierchy. Kobietę udało się znaleźć całą i zdrową późnym wieczorem w rejonie Upłaziańskiej Kopy, skąd sprowadzono ją do wylotu doliny Kościeliskiej.
W Tatrach panują typowo wiosenne warunki