Aż 4 miliony 785 tysięcy wejść i sprzedanych biletów zanotował Tatrzański Park Narodowy w ubiegłym roku. Trzy najpopularniejsze miejsca to jak zawsze: Morskie Oko (ponad 770 tysięcy osób), Kasprowy Wierch (ponad 540 tysięcy sprzedanych biletów na kolejkę linową) i Dolina Kościeliska (ponad 550 tysięcy osób).
Posłuchaj co mówi Jan Krzeptowski-Sabała z Tatrzańskiego Parku Narodowego
Jak mówi TPN, to na pewno powód do zadowolenia wśród hotelarzy czy restauratorów, którzy zarabiają na turystach. "Taka intensywna turystyka może być jednak szkodliwa dla unikatowej w Tatrach przyrody. Trzeba patrzeć z perspektywy przyrody. Na niektórych szlakach jest tłum ludzi, który generuje hałas, śmieci. W rejonie wysokogórskim turyści czasem schodzą ze szlaków i wydeptują roślinność" - mówi Jan Krzeptowski-Sabała z Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Masowa turystyka powoduje również ogromne kolejki do kas, toalet czy korki w górskich miejscowościach i brak miejsc parkingowych.
Najbardziej obleganym miesiącem w ubiegłym roku był oczywiście sierpień. Wtedy po Tatrach spacerowało prawie milion osób.