Nie żyje turysta, który na trasie do Morskiego Oka doznał nagłego zatrzymania krążenia. Wezwanie dostali ratownicy TOPR. Polecieli do niego śmigłowcem. Było już jednak za późno. Poszkodowanego nie udało się uratować.
Do nagłego zachorowania turysty doszło na popularnym trakcie do Morskiego Oka na wysokości leśniczówki Wanta, czyli około 5 km pieszej wędrówki od parkingu na Łysej Polanie i 3,5 km przed słynnym tatrzańskim jeziorem.
W poniedziałek nad Tatrami zaświeciło słońce, a temperatura wyraźnie podskoczyła. Ratownicy górscy przypominają, aby w czasie upałów wyprawy planować na godziny poranne i zabrać do plecaka zapas wody. Wyruszając na górskie szlaki w czasie upałów, konieczne jest nakrycie głowy. Przegrzanie organizmu to częsta przyczyna zasłabnięć, a niekiedy nawet nagłego zachorowania.