Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Turyści ciągle nagminnie łamią przepisy ochrony przyrody w Tatrach

Poruszanie się poza wyznaczonymi szlakami, wprowadzenie psów, biwakowanie, nadużywanie alkoholu czy kąpiele w stawach to najczęściej łamane przez turystów przepisy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Strażnicy podczas minionych wakacji odnotowali blisko 150 takich interwencji i nałożyli ponad 50 mandatów - powiedział PAP Grzegorz Lorek zastępca szefa straży TPN.

Turyści ciągle nagminnie łamią przepisy ochrony przyrody w Tatrach
fot: Piotr Korczak

„Najczęściej łamany przez turystów zakaz to poruszanie się poza wyznaczonymi szlakami turystycznymi, ale także wjazdy samochodami i innymi pojazdami w miejsca do tego nie przeznaczone, jak na przykład na drogi leśne czy polany. Turyści także wprowadzali psy na teren TPN, a jest to niedozwolone” – powiedział PAP Lorek.

Straż parku nałożyła także kilkanaście mandatów na turystów biwakujących na terenie Tatr. Na rozbite namioty strażnicy parku natykali się m.in. nad Morskim Okiem, w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, nad Czarnym Stawem Gąsienicowym, a także w paśmie grani Czerwonych Wierchów.

„Turyści przyłapani na niestosowaniu się do przepisów Tatrzańskiego Parku Narodowego najczęściej tłumaczyli, iż nie wiedzieli, że łamią przepisy ochrony przyrody. Czasami byli też zdziwieni, że na szlaki nie wolno wprowadzać psów” – relacjonował strażnik.

Lorek wyjaśnił, że każdy turysta wchodząc na teren TPN i kupując bilet wstępu, mija tablice z wyraźnymi oznaczeniami i piktogramami objaśniającymi zasady przebywania na obszarze chronionym. Przy punktach wejściowych na szlaki widnieją także szczegółowe regulaminy, z którymi można się również zapoznać na stronie internetowej parku.

Mandaty karne za złamanie przepisów TPN wahają się od 50 do 500 zł.

„Współczesną plagą jest spożywanie alkoholu na szlakach, zwłaszcza na drodze do Morskiego Oka i to jest duży problem, zwłaszcza że niektórzy turyści mocno przesadzają z ilością wypitego alkoholu. Był także ekstremalny przypadek, kiedy bardzo pijany turysta zauważony przy schronisku nad Morskim Okiem został sprowadzony na dół i przekazany policji” – mówił PAP Lorek.

Turyści, którzy nadużywają alkoholu na szlakach, nie zdają sobie sprawy, że drobny w błąd w górach może kosztować utratę zdrowia, a nawet życia.

W upalne wakacyjne dni nagminnie turyści wchodzili do tatrzańskich stawów, aby się ochłodzić. Zdarzały się także kąpiele i pływanie na przykład w Morskim Oku. Takie zachowanie to także wykroczenie, traktowane jako zejście z wyznaczonego szlaku.

W Tatrach również niedozwolone i karane mandatami jest nagminne wchodzenie przez turystów na konstrukcję stalową zabytkowego krzyża na Giewoncie.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem