Od czwartku TOPR-owcy 30 razy byli wzywani na pomoc. Najwięcej interwencji było w sobotę - 15.
Posłuchaj co mówi Tomasz Wojciechowski, ratownik dyżurny TOPR
- Tłumy turystów w górach przełożyły się na większą ilość wypadków. Na szczęście nie doszło do żadnych tragedii. W większości były to urazy kończyn, zachorowania, odwodnienia - mówi Tomasz Wojciechowski, ratownik dyżurny TOPR.
W Tatrach panują dobre warunki do uprawiania turystyki. Trzeba jednak uważać na burze. W wyższych partiach mogą jeszcze zalegać płaty śniegu.