Ani ratownikom TOPR, ani słowackim ratownikom nie udało się dotychczas odnaleźć 59-letniego turysty, który zaginął w minioną środę w Tatrach Zachodnich. Wiadomo, że poruszał się graniczną granią. Dotychczas odnaleziono tylko jego plecak w Dolinie Jamnickiej.
W niedzielę, w czwartym dniu zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań, polscy ratownicy szukali zaginionego przy pomocy śmigłowca, a także pieszo. Po stronie słowackiej w poszukiwaniach brało udział 25 ratowników z psami tropiącymi.
Przeszukiwano głównie obszar Dolin Raczkowej i Jamnickiej, przylegające żleby, przełęcze oraz okolice Wołowca i Rakonia.