Morskie Oko, Giewont, doliny Kościeliska i Chochołowska oraz Rysy - to tegoroczna lista przebojów turystów w Tatrach. Od połowy lipca na tatrzańskich szlakach widać prawdziwe tłumy. Co ciekawe jednak Tatrzański Park Narodowy obserwuje ogromne zróżnicowanie frekwencji w zależności od miejsca po polskiej części gór. Spora część dolin i szlaków świeci pustkami, w innych codziennie pojawia się ponad 10 tysięcy osób. Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, tłumaczy, że turyści idą w miejsca popularne nie myśląc o własnym komforcie.
Posłuchaj materiału Przemysława Bolechowskiego
"Jak zwykle turyści wybierają te same miejsca. Od wielu, wielu lat, być może nawet od kiedy park istnieje, największy ruch turystyczny skupia się w rejonie Morskiego Oka. Dolina Kościeliska jest również bardzo popularna, no i bardzo wielu turystów przybywa w rejon Kuźnic korzystając z kolejki na Kasprowy Wierch, ale też udając się na szlaki, które właśnie z Kuźnic wychodzą. Jeżeli chodzi o te mniejsze doliny, to tutaj Dolina Strążyska bije rekordy"
- mówi Ziobrowski.
W sezonie turystycznym jednego dnia do Morskiego Oka wchodzi ponad 10 tysięcy turystów, niewiele mniej do Doliny Kościeliskiej. Z kolei przy wejściu na Rysy czy Giewont tworzą się kolejki czekających na dotarcie na szczyt. Tymczasem jest wiele innych równie pięknych miejsc w Tatrach, gdzie szlaki świecą pustkami. TPN apeluje, aby plany naszych wycieczek były przemyślane i uzależnione od ruchu turystycznego szczególnie w szczycie sezonu turystycznego.