Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Silniki elektryczne będą wspomagać pracę koni na szlaku do Morskiego Oka

Po jesiennych testach na popularną trasę turystyczną do Morskiego Oka wyjedzie pierwszy hybrydowy fasiąg. Na razie będzie jeden taki pojazd. Dzięki zamontowanemu silnikowi elektrycznemu napęd pomaga koniom pokonać najtrudniejsze podjazdy. Przez to zwierzęta są mniej obciążone.

Silniki elektryczne będą wspomagać pracę koni na szlaku do Morskiego Oka
fot: Piotr Korczak
- Czuć różnicę. Konie są wspomagane przez silnik elektryczny. Liczba osób zabieranych będzie taka sama. Zobaczymy, jak to się sprawdzi. Jest pewna niewiadoma. Ja słyszałem, że to się nie sprawdza. Jakby to działało to czemu nie? - z turystami i Stanisławem Chowańcem prezesem Przewoźników do Morskiego Oka rozmawiał reporter Radia Kraków, Piotr Korczak.

Pierwsze testy takich przejazdów przeprowadzono jesienią. "Teraz pierwszy taki pojazd na stałe pojawi się na trasie z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka. Wóz hybrydowy zostanie włączony do pracy w tym tygodniu. Czekaliśmy na zakończenie badań, żeby wóz mógł pracować na drodze. On ma odciążać w pracy konia. Na wszystkich podjazdach ten system wspomagania się włącza" - mówi Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Hybrydowy fasiąg kosztuje około 140 tysięcy złotych. Na razie na trasie będzie wykorzystywany jeden taki wóz. Później Tatrzański Park Narodowy nie wyklucza, że pojawi się więcej takich pojazdów. To jednak zależy od tego, jak podczas sezonu sprawdzi się pierwszy fasiąg.

Tymczasem trwa badanie koni pracujących na drodze do Morskiego Oka. Przed każdym sezonem weterynarze i pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego sprawdzają kondycję zwierząt i to, czy zwierzęta nie pracują ponad siły. Badania są efektem porozumienia między fiakrami, TPN i organizacjami zajmującymi się prawami zwierząt. Stanisław Chowaniec prezes Przewoźników do Morskiego Oka przekonuje w rozmowie z reporterem Radia Kraków, że zwierzęta są w dobrej kondycji.

Badania przeprowadzone są po dwuletniej przerwie. W tamtym roku odwołano je z uwagi na pandemię. Podsumowanie poznamy za kilka dni. Na drodze do Morskiego Oka pracuje ponad 180 koni. Po godzinie pracy każdy koń przez dwie godziny odpoczywa. Do każdego zaprzęgu muszą być trzy konie, które pracują na zmianę.

%gallery_3150269%

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem