Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ratownicy TOPR podsumowali pierwszą połowę wakacji. Poważne wypadki i skomplikowane akcje ratunkowe

Ponad 200 turystów potrzebowało pomocy ratowników TOPR w Tatrach od 19 czerwca do 30 lipca – wynika z podsumowania ratowników z Zakopanego. Wśród najpoważniejszych zdarzeń były upadki z wysokości, ciężkie urazy i skomplikowane akcje w trudnym terenie. Dwa zdarzenia były śmiertelne.

 Ratownicy TOPR podsumowali pierwszą połowę wakacji. Poważne wypadki i skomplikowane akcje ratunkowe
Śmigłowiec TOPR. / Fot. Piotr Korczak

Bilans pierwszej połowy wakacji pokazuje, że najczęstszymi powodami interwencji były urazy kończyn, zasłabnięcia, wyczerpanie, odwodnienie i nagłe zachorowania. Wśród poważnych wypadków dominowały natomiast upadki w eksponowanym terenie, często po zejściu ze szlaku lub próbach skracania drogi.

Początek wakacji był dla tatrzańskich ratowników bardzo pracowity. Już pod koniec czerwca niemal każdego dnia dochodziło do kilku interwencji. W pierwszym tygodniu lipca TOPR udzielił pomocy 55 osobom, a najbardziej intensywnym dniem była sobota 4 lipca, kiedy pomocy potrzebowało 25 turystów.

Turyści robią to mimo zakazu. TPN mówi wprost: to szkodzi przyrodzie i grozi mandatem

Filip Drożdż

Dużym wyzwaniem była akcja z 29 czerwca w rejonie Kozich Czub i Koziej Przełęczy. Podczas burzy grupa młodych turystów rozproszyła się na Orlej Perci. Część osób była przemoczona i wyczerpana. Łącznie pomocy potrzebowało osiem osób, które ratownicy ewakuowali śmigłowcem. TOPR zwrócił uwagę, że młodzież przebywała w wysokogórskim terenie bez właściwej opieki.

Do serii wypadków doszło także 4 lipca. Ratownicy ewakuowali dwóch taterników, którzy utknęli na północno-wschodniej ścianie Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego, a następnie starszego turystę z Rysów. Tego samego wieczoru rozpoczęła się wielogodzinna akcja po wypadku naukowca w rejonie Lodowej Baszty. Mężczyzna po wyjściu z Jaskini Lodowej w masywie Ciemniaka złamał nogę. Trzynastu ratowników, wykorzystując techniki linowe, wyciągnęło poszkodowanego na szlak, a następnie w noszach przetransportowano go do Doliny Tomanowej.

Tego dnia doszło również do nietypowej akcji z udziałem dwóch turystów z Litwy, którzy utknęli pod Niebieską Turnią. Jak wyjaśnili ratownikom, próbując skrócić sobie drogę do Doliny Pięciu Stawów Polskich, skorzystali z porad sztucznej inteligencji, która wskazała im przejście Świnicką Ławką. Turyści znaleźli się w terenie wspinaczkowym, z którego nie byli w stanie samodzielnie się wycofać. Ostatecznie zostali bezpiecznie ewakuowani śmigłowcem. Ratownicy przypomnieli, że nawet najlepsze narzędzia nie zastąpią doświadczenia, znajomości terenu i właściwej oceny warunków.

Jedną z najtrudniejszych akcji była 16 lipca ewakuacja dwójki turystów, którzy spadli kilkadziesiąt metrów ze szlaku na Zawrat. Kobieta leżała w żlebie z licznymi obrażeniami, a mężczyzna zatrzymał się na wąskiej skalnej półce. Przed dalszym upadkiem powstrzymali go dwaj inni turyści. Ratownicy wykorzystali techniki linowe oraz śmigłowiec. Oboje poszkodowani trafili do szpitali w ciężkim stanie.

Tego samego dnia doszło do kolejnych poważnych wypadków. Turysta spadł z rejonu Koziej Przełęczy do Dolinki Pustej i doznał licznych obrażeń, a podczas zejścia z Kępy do Morskiego Oka turystka doznała poważnego urazu głowy i w stanie zagrożenia życia została przetransportowana do szpitala. Łącznie 16 lipca pomocy potrzebowało 14 osób. TOPR określił ten dzień jako wyjątkowo pracowity.

17 lipca poważnie ranny został turysta, który zboczył ze szlaku na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem. Po około dziesięciometrowym upadku doznał m.in. złamania żeber, odmy płucnej i złamania kręgosłupa. W ciężkim stanie został przetransportowany śmigłowcem do zakopiańskiego szpitala.

W kolejnych dniach ratownicy wielokrotnie pomagali turystom wyczerpanym wędrówką, odwodnionym oraz cierpiącym na nagłe zachorowania. Interweniowali także wobec osób, które zgubiły szlak lub znalazły się w eksponowanym terenie.

26 lipca dwóch turystów w drodze na Rysy zgubiło szlak i utknęło w rejonie grani w pobliżu Przełączki pod Rysami. Do ich ewakuacji konieczne było użycie śmigłowca.

28 lipca ratownicy musieli pieszo ewakuować turystę z podejrzeniem złamania podudzia, ponieważ z powodu złej widoczności śmigłowiec nie mógł wystartować. Tego dnia doszło również do tragicznego zdarzenia na szlaku na Rysy. Zagraniczny turysta nagle stracił przytomność. W czasie dolotu śmigłowca świadkowie rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, którą następnie przejęli ratownicy TOPR. Mężczyzny nie udało się uratować.

Tragedia na szlaku na Rysy. Nie żyje zagraniczny turysta

Radio Kraków

Kolejnym wyjątkowo pracowitym dniem był 29 lipca. Pomocy potrzebowało 16 turystów. W ciągu zaledwie dwóch godzin załoga śmigłowca interweniowała w Żlebie Żandarmerii, na Kozich Czubach, w Dolinie Jaworzynki oraz dwukrotnie w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Ratownicy pomagali także turystom na drodze do Morskiego Oka i w rejonie Czerwonej Przełęczy.

Polski turysta zmarł na szlaku na Rysy

Radio Kraków

TOPR zwraca uwagę także na bezpieczeństwo ratowników podczas pracy śmigłowca w górach. Ratownicy apelują, by nie zbliżać się do maszyny i zabezpieczać luźne przedmioty. Nawet niewielki kamień lub inny przedmiot poderwany przez wirujące łopaty może stanowić dla ratowników śmiertelne zagrożenie.

Komentarze

Powiązane

  • Małopolskie Kuratorium Oświaty: organizator obozu naruszył przepisy. Są wyniki kontroli po akcji na Orlej Perci

    Radio Kraków

  • 21-letni Polak zginął w słowackich Tatrach. Spadł podczas zejścia z Wysokiej

    Radio Kraków

  • Tłumy w Tatrach i kolejki na szlakach. Zakopane wchodzi w szczyt sezonu

    Filip Drożdż

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania