Drewniany, niezamieszkały dom z 1910 roku spłonął w nocy z piątku na sobotę. Jak się okazało, na terenie budynku były pojemniki z łatwopalnymi substancjami. Jeżeli opinia biegłego potwierdzi celowe podpalenie, śledztwo będzie prowadzone pod tym kątem - zapowiadają śledczy.
Dzięki szybkiej akcji gaśniczej willa nadal stoi. Właścicielem willi jest deweloper, który w tym miejscu chce postawić sześć nowych budynków. Konserwator zabytków nie zgodził się na rozbiórkę.