Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Policja i TOPR podsumowują majówkę w Tatrach - było spokojnie, bez poważnych incydentów

Majówka w Tatrach przebiegła spokojnie, bez większych incydentów – podsumowała policja. Na górskich szlakach 12 turystów potrzebowało pomocy ratowników TOPR. Na szczęście nie doszło do żadnych tragicznych zdarzeń – powiedział PAP ratownik dyżurny TOPR.

Policja i TOPR podsumowują majówkę w Tatrach - było spokojnie, bez poważnych incydentów
Fot. PAP/Grzegorz Momot

Dobiega końca przedłużony majowy weekend. W Tatrach czas wolny postanowiło spędzić tysiące turystów. Tłumy oblegały popularne szlaki turystyczne, a największym powodzeniem tradycyjnie cieszyło się Morskie Oko, gdzie na dojeździe tworzyły się korki. Nadal nie wszyscy turyści wiedzą, że na parking przed tym popularnym szlakiem należy wcześniej wykupić miejscówkę przez system internetowy. Efektem tego były wielokilometrowe korki, a samochody były parkowane nawet po stronie słowackiej, skąd turyści wyruszali na szlak do Morskiego Oka.

W środę w Zakopanem zaczął padać deszcz i warunki turystyczne zdecydowanie się pogorszyły. Turyści kończący urlopy ruszyli w drogę powrotną do swoich domów. Przed godz. 10. ruch na popularnej Zakopiance był umiarkowany. Korki tworzyły się za Nowym Targiem przy zwężeniu dróg przed sygnalizacją świetlną w Klikuszowej.

"Majówka przebiega bezpiecznie, bez poważniejszych zdarzeń. Oczywiście przy tak dużym ruchu turystycznym policjanci mieli co robić. Na szczęście nie odnotowaliśmy żadnych tragicznych zdarzeń. Dodatkowe patrole drogówki były kierowane w rejon drogi do Morskiego Oka, a wsparcie prewencyjne z Krakowa patrolowało rejon Krupówek" – przekazał rzecznik zakopiańskiej policji asp. sztab. Roman Wieczorek.

Również na tatrzańskich szlakach, mimo bardzo dużego ruchu turystycznego, nie doszło do żadnych tragicznych i poważniejszych wypadków. Ratownicy TOPR z gór sprowadzili 12 osób, a w kilku przypadkach interwencje zakończyły się telefoniczną poradą i zdalną nawigacją. W rejonie szlaku na Kasprowy Wierch utknęły trzy osoby, a jedna turystka wymagała wręcz wyprowadzenia na szczyt w asyście ratowników. Ratownicy pomogli też rodzinie, która z sześcioletnim dzieckiem brnąc w śniegu wybrała się na Kondracką Przełęcz. Inne zdarzenia dotyczyły wypadków turystycznych, które zakończyły się skręceniami lub nawet złamaniami nóg.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"