Policjanci po otrzymaniu zgłoszenia pojawili się na miejscu wraz ze strażnikami Tatrzańskiego Parku Narodowego. Żądnego przygód misia udało się namierzyć po śmieciach, które zostały rozrzucone na jednej z ulic. Jak wynika z relacji funkcjonariuszy - niedźwiedź nic sobie z tego nie robił i majestatycznym krokiem spacerował od posesji do posesji, by ostatecznie zniknąć w gąszczach lasu.
Jest wiosna. Czas kiedy matki odstawiają swoje młode, dwu i trzylatki. Te niedźwiadki próbują funkcjonować na "własną łapę" i niestety często popelniają błędy, albo nas testują, na ile sobie mogą pozwolić. To właśnie taki niedźwiadek - mówi wicedyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego - Filip Zięba
Służby apelują do mieszkańców o ostrożność i przypominają o odpowiednim zabezpieczaniu kontenerów na śmieci, bo ze względu na wyrzucane do nich resztki jedzenia - takie miejsca są traktowane przez zwierzęta niczym najprawdziwsza stołówka.
Bartłomiej Bujas/bp