W Sądzie Rejonowym w Nowym Targu ruszył proces w sprawie korupcji w tamtejszym Powiatowym Zarządzie Dróg. Na ławie oskarżonych zasiedli urzędnicy, w tym dyrektor jednostki i jego zastępca, a także przedstawiciele 21 firm z Podhala, Sądecczyzny i powiatu suskiego, które miały brać udział w procederze. Według prokuratury - w zamian za łapówki - urzędnicy mieli rozstrzygać przetargi na korzyść poszczególnych firm należących często do członków ich rodziny.
Jak informuje prokuratura, większość oskarżonych w tej sprawie przyznała się do zarzucanych czynów i złożyła wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Dlatego też skierowano wniosek o skazanie ich bez przeprowadzania rozprawy i wymierzenie kar pozbawienia wolności, grzywny oraz przepadku wszystkich korzyści uzyskanych z popełnionych przestępstw. Pozostałym grożą kary do 10 lat więzienia.
Z ustaleń śledczych wynika, że urzędnicy mieli przyjmować łapówki w gotówce oraz poprzez sfałszowane faktury za prace, które rzekomo miał wykonać przedsiębiorca. Ponadto, oskarżeni przedstawiciele Zarządu Dróg mieli też manipulować ofertami przetargowymi w taki sposób, aby postępowania wygrywały określone firmy. Po korzystnym rozstrzygnięciu obie strony miały dzielić się zyskiem.
W toku śledztwa przeanalizowano ponad 350 postępowań przetargowych, jakie toczyły się w Powiatowym Zarządzie Dróg w Nowym Targu.