Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Niepewność na drodze do Morskiego Oka. Fiakrzy czekają na decyzje, park na pieniądze

Przewozy do Morskiego Oka znów stoją pod znakiem zapytania. Fiakrzy mówią wprost o braku stabilności i niemożności planowania inwestycji, a Tatrzański Park Narodowy wciąż czeka na rozstrzygnięcie konkursu o środki na zakup kolejnych elektrycznych busów. Na razie przed majówką na trasę mają wrócić cztery pojazdy, a transport będzie odbywał się na zasadach z ubiegłego roku.

Niepewność na drodze do Morskiego Oka. Fiakrzy czekają na decyzje, park na pieniądze
Fot. arch. Piotr Korczak

Fiakrzy obsługujący drogę do Morskiego Oka obawiają się o swoją przyszłość. Podkreślają, że od miesięcy nie ma decyzji dotyczących dalszego funkcjonowania transportu na tej trasie.

Na razie wiadomo, że przed majówką na trasę wrócą cztery elektryczne busy i będą kursować tak jak w ubiegłym roku – o ile pozwolą na to warunki pogodowe. Oznacza to utrzymanie obecnego modelu: transport konny do Włosienicy i dalszy ruch turystyczny bez zmian. Tymczasem Ministerstwo Klimatu zapowiadało wcześniej skrócenie przewozów konnych do Wodogrzmotów Mickiewicza i wprowadzenie na dalszym odcinku wyłącznie e-busów. Szybko okazało się jednak, że wymagałoby to nawet około 20 pojazdów, których park na razie nie ma.

Majówka po staremu: konie zostają na trasie do Morskiego Oka

Radio Kraków

Fiakrzy mówią wprost: bez stabilnych decyzji nie da się funkcjonować ani planować przyszłości.

Jesteśmy w sytuacji dużej niepewności. Musimy utrzymywać konie, a jednocześnie wiedzieć, czy inwestować w samochody, bo te też trzeba wymieniać. Konie również trzeba zmieniać, dokupować. Trzeba wiedzieć, jak to wszystko poukładać. A przecież są jeszcze rachunki i zobowiązania, które każdy z nas ma. Nie da się funkcjonować z dnia na dzień, bez poczucia stabilności

mówi Andrzej Mąka, prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka z Bukowiny Tatrzańskiej. I dodaje:

Chodzi o to, żeby to nie była perspektywa na rok, dwa czy trzy lata. Jeśli mamy inwestować w te wozy i w całą działalność, to potrzebujemy decyzji, które pozwolą nam myśleć o tym w horyzoncie co najmniej piętnastu lat.

Przebadane konie z Morskiego Oka w bardzo dobrej kondycji. Żaden nie został wycofany

Radio Kraków

Tatrzański Park Narodowy podkreśla, że kluczowe są teraz decyzje finansowe. Instytucja czeka na rozstrzygnięcie konkursu, w którym ubiega się o środki na zakup kolejnych elektrycznych busów.

Zakończyła się ocena merytoryczna i negocjacje. Teraz kolejne formalności w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Czekamy na potwierdzenie, że dofinansowanie zostanie przyznane, a potem na podpisanie umowy

wyjaśnia Magdalena Zwijacz-Kozica z Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Do czasu pojawienia się nowych pojazdów sytuacja raczej się nie zmieni. Fiakrzy mają umowy na obsługę trasy do 10 maja. Obecnie przewozy konne obsługuje około 60 fiakrów, a w rotacji pracuje około 300 koni.

Zwierzęta są regularnie badane, a dotychczasowe kontrole weterynaryjne nie wykazały nieprawidłowości. Konie zostały dopuszczone do pracy, a kolejne badania zaplanowano przed wakacjami.

Powiązane

  • Tatry: rośnie popularność e-busów, ale fiakrzy też nie narzekają

    Radio Kraków

  • Z jaką siłą konie ciągną wozy do Morskiego Oka? Zbadali to naukowcy na zlecenie fiakrów

    Radio Kraków

  • Elektrycznym busem do Morskiego Oka także zimą? Ruszają przejazdy testowe

    Ola Sobczak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu