Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Majówka po staremu: konie zostają na trasie do Morskiego Oka

Podczas majówki transport do Morskiego Oka będzie funkcjonował jak dotąd. Tatrzański Park Narodowy informuje, że projekt wprowadzenia 20 elektrycznych busów wciąż jest na etapie przygotowań i zależy od decyzji finansowych.

Majówka po staremu: konie zostają na trasie do Morskiego Oka
Fot. arch. Piotr Korczak

Na majówkę nie będzie zmian w transporcie do Morskiego Oka

Jak przekazał PAP Tatrzański Park Narodowy (TPN), system 20 elektrycznych busów jest nadal w przygotowaniu i zależy od decyzji finansowych. Trasę turystyczną obsłużą zaprzęgi konne oraz cztery "elektryki".

Początkowo Ministerstwo Klimatu i Środowiska informowało, że przewozy konne zostaną skrócone do odcinka na wysokości Wodogrzmotów Mickiewicza, a dalszą część trasy turyści będą pokonywać elektrycznymi busami sfinansowanymi ze środków publicznych. Resort zapowiadał, że zmiany wejdą w życie od początku 2026 r. Do tego jednak potrzeba 20 bezemisyjnych busów.

TPN deklaruje, że uruchomienie czterech posiadanych już "elektryków" nastąpi niezwłocznie po spełnieniu warunków formalnych oraz po ustąpieniu zimowych warunków na drodze do Morskiego Oka. Park chce, by pojazdy mogły kursować już w okresie majówki, jednak nie wskazuje jednoznacznie, czy termin ten zostanie dotrzymany.

Cztery elektryczne busy trafiły do TPN w grudniu 2024 r. i rozpoczęły kursowanie w maju ubiegłego roku na trasie Zakopane – Morskie Oko jako usługa o charakterze edukacyjnym. Początkowo miały przewozić wyłącznie osoby z niepełnosprawnościami, jednak ostatecznie mogą z nich korzystać wszyscy turyści. Zakup pojazdów został sfinansowany przez resort klimatu i środowiska kwotą 3,2 mln zł, natomiast obsługę zapewnia prywatna firma przewozowa. W ubiegłym sezonie bilet na trasie Zakopane – Morskie Oko – Zakopane kosztował 170 zł, a osoby z niepełnosprawnościami mogły korzystać z przejazdów bezpłatnie.

Elektryczne busy niegotowe, fiakrzy zostają. Zmiany na trasie do Morskiego Oka opóźnione

Radio Kraków

Równolegle trwają prace nad rozszerzeniem floty o kolejne 16 elektrycznych busów. Zakup kolejnych pojazdów z budżetu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej obiecała ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska. Jak przekazał PAP NFOŚiGW, wniosek TPN w sprawie finansowania pojazdów znajduje się obecnie na etapie oceny pomocy publicznej. Zakończenia procedury można spodziewać się jeszcze w kwietniu – przekazało PAP biuro prasowe Funduszu.

Kiedy przetarg?

TPN wskazuje, że dopiero po uzyskaniu decyzji NFOŚiGW możliwe będzie ogłoszenie przetargu na kolejne pojazdy oraz określenie harmonogramu ich dostaw. W praktyce oznacza to, że nawet w przypadku pozytywnego rozstrzygnięcia proces zakupu i wdrożenia 16 dodatkowych autobusów będzie rozłożony w czasie.

Park informuje również, że trwają analizy dotyczące przyszłej organizacji transportu w rejonie Morskiego Oka, w tym scenariuszy na wypadek opóźnień w realizacji projektu lub braku dofinansowania. Na obecnym etapie nie przesądzono o zmianach w modelu przewozów na odcinku Palenica Białczańska – Włosienica.

Wprowadzenie elektrycznych busów było jednym z elementów porozumienia zawartego w 2024 r. między resortem klimatu, przedstawicielami organizacji prozwierzęcych oraz przewoźnikami konnymi. Spotkanie w tej sprawie odbyło się z udziałem ministry Hennig-Kloski, a uzgodnienia dotyczyły m.in. ograniczenia liczby osób przewożonych zaprzęgami.

W Zakopanem trwają rozmowy o przyszłości dorożek konnych nad Morskim Okiem

Ola Sobczak

Na sposób realizacji projektu zwróciła uwagę Najwyższa Izba Kontroli, która wskazała, że dotacja na zakup pierwszych pojazdów została przyznana mimo braku pełnego określenia zasad ich wykorzystania oraz programu edukacyjnego, któremu miały służyć. Według NIK oznacza to, że przed uruchomieniem środków nie przeprowadzono pełnej weryfikacji przygotowania beneficjenta do realizacji zadania.

A co z końmi?

Likwidacji transportu konnego na trasie do Morskiego Oka od lat domagają się niektóre organizacje prozwierzęce, wskazując na przeciążenie zwierząt. Według danych TPN na szlaku pracuje ok. 300 koni. Coroczne badania weterynaryjne i ortopedyczne prowadzone na zlecenie parku wskazują jednak, że zwierzęta są w dobrym stanie.

Jak wynika z odpowiedzi Głównego Lekarza Weterynarii, przewóz osób zaprzęgami konnymi jest legalny, pod warunkiem przestrzegania przepisów o dobrostanie zwierząt. GLW podkreśla, że standardy pracy koni określają regulaminy TPN, opracowane przy współpracy ekspertów weterynarii i hipologii, a stan zwierząt jest regularnie monitorowany. W przypadku nieprawidłowości możliwe są kontrole Inspekcji Weterynaryjnej.

W ocenie inspekcji obowiązujące regulacje zapewniają właściwy dobrostan koni, o ile są przestrzegane, a dotychczas nie przedstawiono nowych ekspertyz podważających ten model.

Weterynarz od lat badający konie pracujące na tej trasie, dr Marek Tischner, wskazuje, że nie odnotowano przypadków padnięcia konia z powodu przeciążenia. Jak zaznaczył, incydentalne upadki zwierząt kończyły się ich powrotem do pracy, a odnotowane przypadki padnięć wynikały z nagłych przyczyn zdrowotnych, takich jak pęknięcie aorty czy kolka, bądź zdarzeń losowych.

Twierdzeń o przeciążeniu koni nie potwierdziły także postępowania prokuratorskie. Pod koniec 2024 r. Prokuratura Rejonowa w Opatowie umorzyła dochodzenie w sprawie upadku konia na drodze do Morskiego Oka, wykluczając – na podstawie opinii biegłego weterynarii – znęcanie się nad zwierzęciem.

Komentarze

Powiązane

  • Przebadane konie z Morskiego Oka w bardzo dobrej kondycji. Żaden nie został wycofany

    Radio Kraków

  • Z jaką siłą konie ciągną wozy do Morskiego Oka? Zbadali to naukowcy na zlecenie fiakrów

    Radio Kraków

  • Droga do Morskiego Oka otwarta. Sytuacja lawinowa wciąż poważna

    Radio Kraków

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów