Centrala TOPR odebrała przed południem zgłoszenie od turysty, który z Rakonia widział dwie osoby porwane przez lawinę w rejonie zielonego szlaku w dolinie Wyżniej Chochołowskiej. Na miejsce poleciał śmigłowiec z sześcioma ratownikami i psem lawinowym.
Chwilę po rozpoczęciu przeszukiwania lawiniska do TOPR zadzwonili turyści, którzy spadli z lawiną i poinformowali, że samodzielnie wydostali się spod śniegu i zaczęli zejście do doliny Chochołowskiej. Zadzwonili, bo widząc przelatujący śmigłowiec, zorientowali się, że może chodzić o nich.
Na szczęście tym razem nikomu nic się nie stało. W miejscu obrywu lawina miała około 250 metrów długości. Czoło lawiny było miejscami głębokie na trzy metry.
W Tatrach obowiązuje II stopień zagrożenia lawinowego.