O 4.45 zakończyła się akcja ewakuacyjna turystów z Kasprowego Wierchu. Wszyscy turyści są bezpieczni.
Posłuchaj turystów, którzy sami postanowili zejść do Kuźnic
Podczas piątkowej, gwałtownej burzy w Tatrach awarii uległa kolejka na Kasprowy Wierch. Na szczycie utknęło ok. 300 turystów, którzy byli zwożeni na awaryjnym, spalinowym zasilaniu. Niestety okazało się, że i ten sposób ewakuacji zawiódł.
Po turystów ruszyli TOPR-owcy, którzy z Myślenickich Turni zwozili ich quadami.
Część turystów postanowiła na własną rękę zejść do Kuźnic, bo jak twierdzili, na transport musieliby czekać wiele godzin
- Na początek zwozili rodziny z dziećmi, co jest zrozumiałe - mówi jeden z mężczyzn.
PKL zapewnił poszkodowanym ciepłe i zimne napoje.
- W barze mogliśmy też liczyć na posiłek - mówi jeden z turystów.
Piątek był kolejnym niebezpiecznym dniem w Tatrach i kolejnym z gwałtownymi burzami
Po południu w Kuźnicach trzyosoobowa rodzina ucierpiała po uderzeniu piorunem. Trafili z niewielkimi obrażeniami do szpitala. To kobieta, mężczyzna i siedmioletnie dziecko.
Tatry: Trzy osoby poszkodowane po uderzeniu pioruna
Maciek Skowronek/bp