Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

GOPR: brawura najczęstszą przyczyną wypadków narciarskich

Brawurowa jazda na nartach i niedostosowanie umiejętności do warunków są najczęstszymi przyczynami wypadków na stokach – ocenił wiceprezes Grupy Podhalańskiej GOPR Paweł Konieczny.

GOPR: brawura najczęstszą przyczyną wypadków narciarskich
Fot. Piotr Korczak

Ratownicy z Grupy Podhalańskiej GOPR w bieżącym sezonie narciarskim odnotowali niemal 300 wypadków na stokach, a ich koledzy z sąsiedniej Grupy Krynickiej udzielili pomocy prawie 250 narciarzom i snowboardzistom.

"W ostatnich latach najczęstszym błędem narciarzy jest brawura przejawiająca się tym, że osoby o niskich umiejętnościach narciarskich jeżdżą na stokach, które są dla nich zbyt wymagające. Jednocześnie używają do tego sprzętu, który jeszcze kilka, kilkanaście lat temu zarezerwowany był dla profesjonalistów. Narciarze często jeżdżą na zbyt szybkich dla siebie nartach i na zbyt stromym, a jednocześnie dobrze przygotowanym stoku" - powiedział Konieczny.

Ratownicy górscy coraz częściej obserwują, że na stokach narciarskich dochodzi do zderzeń narciarzy na skutek utraty panowania nad nartami.

"Narciarze często nie są w stanie szybko zahamować albo zmienić toru jazdy, aby uniknąć kolizji. Do tego, niestety, wiele osób jeździ po przysłowiowym piwie z sokiem. Ich reakcje są przez to spóźnione, a brawura jeszcze większa. Efektem tego nie jest może nawet zwiększenie ilości wypadków, ale stopień ich skomplikowania jest znacznie większy" – dodał Konieczny.

Według ratowniczych statystyk, często efektem zderzenia się narciarzy na skutek brawurowej jazdy są urazy wielonarządowe, przy których konieczne jest bardzo szybkie przetransportowanie do szpitala, niejednokrotnie na pokładzie śmigłowca.

Popularność narciarstwa w Polsce stale rośnie, wzrosła też w ostatnich latach liczba stoków narciarskich. Wielu rodaków wyjeżdża również na narty za granicę - do naszych południowych sąsiadów lub do krajów alpejskich. Według wiceprezesa GOPR, narciarstwo stało się sportem bardzo popularnym, a być może wręcz masowym.

"To oczywiście dobrze, ale nie można mieć wątpliwości, że i tutaj zadziałała statystyka: czym więcej narciarzy, tym oczywiście wypadków jest więcej" - stwierdził.

Z obserwacji ratowników górskich wynika, że używanie przez młodych narciarzy kasków stało się już normą. Taki obowiązek na użytkowników stoków narciarskich nakłada ustawa. W kaskach jeździ też coraz więcej osób dorosłych. Ich używanie przez wszystkich narciarzy i snowboardzistów rekomendują ratownicy.


PAP/jgk

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"