Podczas przeglądania Internetu mieszkanka powiatu nowotarskiego natrafiła na reklamę platformy inwestycyjnej dla kryptowalut oferującej szybki zysk. Kliknęła w załączony link i wypełniła formularz rejestracyjny, wpisując między innymi imię, nazwisko i numer telefonu. Po chwili zadzwonił do niej mężczyzna, który podał się za maklera i poinstruował kobietę, co dalej należy zrobić, aby dużo zarobić.
Kobieta wpłaciła kaucję w wysokości 250 dolarów, zainstalowała i uruchomiła oprogramowanie dzięki któremu "makler" otrzymał dostęp do jej komputera. Oszust na ekranie komputera kobiety pokazywał jej zdalnie zainwestowane pieniądze oraz oprocentowanie i zysk, jaki uzyskuje.
Początkowo były to niewielkie kwoty, więc licząc na większy zysk i za namową oszusta kobieta zainwestowała jeszcze więcej pieniędzy, które wpłacała na różne rachunki bankowe. Po jakimś czasie postanowiła wypłacić zarobione pieniądze i wtedy okazało się, że nie zarobiła.... tylko straciła ponad 40 tysięcy złotych, które zainwestowała w kryptowaluty.