Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Bukowina Tatrzańska: zerwany dach przygniótł kilka osób. Trzy osoby nie żyją

W szpitalu w Nowym Targu zmarła trzecia ofiara poniedziałkowego wypadku w Bukowinie Tatrzańskiej. To 21-letnia kobieta, którą przygniótł zerwany pod naporem wiatru dach – powiedziała PAP wicedyrektorka szpitala powiatowego w Nowym Targu Aleksandra Chowaniec.

Bukowina Tatrzańska: zerwany dach przygniótł kilka osób. Trzy osoby nie żyją
fot: PAP/Grzegorz Momot

Posłuchaj rozmwy z profesorem Jackiem Dyką

Wypadek w Bukowinie Tatrzańskiej
%gallery_91829%

Fot. Dominika Kossakowska

Stacja została już zamknięta. 

Jak dowiedziała się PAP, od września 2015 r. działka, na której stoi wypożyczalnia sprzętu narciarskiego w Bukowinie Tatrzańskiej, jest dzierżawiona. Od tego czasu żaden wniosek o postawienie na niej obiektu nie wpłynął do wydziału Budownictwa i Architektury w przeciągu ostatnich lat.

Tymczasem właściciel stacji Rusiń-ski informuje w oświadczeniu, że wypożyczalnia nie należała do niego - została zbudowana na prywatnym gruncie poza terenem administrowanym przez stację.

"To najtragiczniejszy dzień tegorocznych ferii zimowych w Małopolsce"

"Składamy kondolencje i wyrazy wsparcia dla rodziny osób, które zginęły. Przypominamy też, że alert pogodowy wciąż obowiązuje. Mam nadzieję, że wezmę to pod uwagę właściciele wyciągów, i w najbliższych godzinach nie będą one funkcjonować. Alerty wykazywały wprost, że w najbliższych godzinach lepiej pozostać w domu. Podtrzymujemy ten apel" - mówi wojewoda Małopolski Piotr Ćwik.

Noc w Małopolsce przebiegła - jak powiedział wojewoda - w miarę spokojnie, bo interwencji strażaków było blisko 50 - ale ich liczba rośnie i jest ich już ponad 250. Około 5 tys. osób w regionie – z powodu zerwania trakcji elektrycznej przez wiatrołomy – nie ma prądu, Tauron usuwa usterki, by przywrócić zasilanie.

"Nawołujemy, żeby zachować przezorność i rozsądek, bo wiatr przynajmniej do godzin wieczornych będzie utrzymywał się w takim, a może i większym natężeniu. Pierwsze prognozy mówiły, że kulminacja tych powiewów może być dzisiaj w godzinach popołudniowych na terenie naszego województwa" – powiedział Piotr Ćwik. 

Zablokowana była droga z Zakopanego w kierunku Morskiego Oka i przejścia granicznego w Łysej Polanie. W Kościelisku drzewo spadło na przejeżdżający samochód. Autem podróżowały dwie osoby, nic im się nie stało. Z całego regionu docierają informacje na temat kolejnych szkód. Według straży pożarnej uszkodzonych zostało co najmniej kilkanaście dachów.

fot: Piotr Korczak/Kronos Media

W Tatrach w nocy z niedzieli na poniedziałek zaczął wiać huraganowy wiatr, który na szczytach osiąga prędkość do 105 km na godzinę. TOPR apeluje o rezygnację z wszelkich wyjść w góry.

"Prosimy o rezygnację z wyjść w góry! Ponad granicą lasu poruszanie się może być niemożliwe, a w lasach śmiertelnym zagrożeniem mogą być łamiące się drzewa" – napisali w komunikacie ratownicy TOPR.

W poniedziałek rano IMGW utrzymało ostrzeżenie II stopnia przed silnym wiatrem dla niemal całego kraju, a dla południowych powiatów woj. dolnośląskiego oraz podkarpackiego alert III stopnia.

Ostrzeżenia II stopnia IMGW wydano dla województw: pomorskiego, zachodniopomorskiego, lubuskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego, opolskiego, śląskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego, lubelskiego, dolnośląskiego, podkarpackiego oraz zachodniej części woj. warmińsko-mazurskiego (jego wschodnia część objęta jest alertem I stopnia, podobnie jak woj. podlaskie).

Ostrzeżenie II stopnia może oznaczać wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych powodujących duże straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia. Niebezpieczne zjawiska lub skutki ich wystąpienia w dużym stopniu mogą ograniczyć funkcjonowanie.

Ostrzeżenie III stopnia oznacza z kolei, że zjawiska meteorologiczne mogą powodować bardzo duże szkody lub szkody o rozmiarach katastrof, czy też zagrożenie życia. W związku z czym należy bezwzględnie przestrzegać wszystkich zaleceń wydanych przez służby.


Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.

(PAP/RK/Dominika Kossakowska, Joanna Orszulak, Tomasz Bździkot/ko,ek,łk)

Dach spadł wprost na cztery osoby

Tuż przed godz. 11 podmuch wiatru zerwał dach z wypożyczalni sprzętu narciarskiego na Rusińskim Wierchu w Bukowinie Tatrzańskiej. Dach spadł wprost na cztery osoby. Nie żyje 15-letnia dziewczyna i jej 52-letnia matka. Do szpitali w Nowym Targu i Zakopanem trafili 21-latka w ciężkim stanie, 16-latek z obrażeniami głowy i ojciec rodziny, który doznał wstrząsu psychicznego. Życia kobiety nie udało się uratować

Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności wypadku. Zawiadomiony został również Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, który zbada, czy wypożyczalnia była postawiona zgodnie ze sztuką budowlaną.

Fot. Dominika Kossakowska

Z relacji świadków wynika, że dach został zerwany z pawilonu o drewnianej konstrukcji, w którym mieściła się wypożyczalnia i serwis sprzętu narciarskiego. Siła wiatru była tak duża, że zadaszenie przeleciało kilkadziesiąt metrów i spadło w pobliżu górnej stacji wyciągu krzesełkowego na Rusińskim Wierchu.

"To nie była solidna konstrukcja"

Prokuratura bada okoliczności tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej. Śledczy badają sprawę pod kątem ewentualnych zaniedbań ze strony właściciela wyciągu. "To były prowizorycznie zrobione krokwie. Maksymalne mocowania były na poziomie gwoździ i wkrętów na długości 5 cm. Nie chcę tu żartować, ale naprawdę nie była to solidna konstrukcja" - przyznaje prokurator Jacek Dyka. "Według laika takiego jak ja nie trzeba tu biegłego, by stwierdzić, że to nie miało prawa funkcjonować" - dodaje prokurator.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!