Kolegium Elektorów odwołało we wtorek rektora Roberta Włodarczyka. Za było 22 spośród 23 głosujących. Autorzy wniosku zarzucili rektorowi między innymi opieszałość, marnowanie pieniędzy, unikanie kontaktów z pracownikami. Funkcję rektora, na 30 dni do czasu wyborów uzupełniających, powierzono dr Marii Ziębie, protektor ds. studenckich.
Włodarczyka nie było podczas głosowania na uczelni. Pojawił się w niej dopiero wieczorem. Jak relacjonuje Tygodnik Podhalański, wręczył wówczas zwolnienie dyscyplinarnie prorektor, która miała go zastąpić.
Nikt z uczelni wieczorem nie chciał komentować zaistniałej sytuacji.