Do premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremier Beaty Szydło oraz parlamentarzystów trafił apel radnych z Trzebini. Proszą oni o pomoc w uprzątnięciu nielegalnego składowiska odpadów przy ulicy Słowackiego. W ubiegłym roku na tym terenie wybuchł ogromny pożar, który przez tydzień gasiło kilkuset strażaków.
Burmistrz Trzebini Jarosław Okoczuk przekonuje, że ani gmina, ani starostwo nie mają możliwości i pieniędzy, aby posprzątać teren po pożarze. Przy ulicy Słowackiego wciąż zalega około 10 tysięcy ton odpadów - głównie szmat i opon. Burmistrz podkreśla, że apel to prośba o pomoc.
Według szacunków gminy posprzątanie odpadów może kosztować kilka milionów złotych. Teren, na którym są śmieci, należy do Skarbu Państwa. Zarządza nim wojewoda śląski.
Marek Mędela/jgk