Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wicestarosta tarowski oskarżany o przekroczenie uprawnień i oszustwo: "W ogóle sobie takiej sytuacji nie przypominam"

Wicestarosta tarowski Roman Łucarz stanął dzisiaj przed sądem w Tarnowie. Złożył zeznania w głośnej sprawie dotyczącej przejęcia nieruchomości przez gminy Szerzyny od pensjonariusza Domu Pomocy Społecznej w Nowodworzu. Śledczy uważają, że Henryk W. nie mógł tego zrobić ze względu na swój stan zdrowia. Roman Łucarz oskarżany jest o przekroczenie uprawnień i oszustwo. Prokuratura zarzuca mu, że miał nakłonić dyrekcję Domu Pomocy Społecznej w Nowodworzu do wycofania wniosku o ustalenie kuratora dla Henryka W. Wicestarosta temu zaprzecza.

Wicestarosta tarowski oskarżany o przekroczenie uprawnień i oszustwo: "W ogóle sobie takiej sytuacji nie przypominam"
Roman Łucarz. fot. Jakub Sajdak

Posłuchaj wypowiedzi

W ogóle sobie takiej sytuacji nie przypominam. O ile ona zaistniała, to na pewno moim stwierdzeniem do pani dyrektor było "robimy zgodnie z prawem", dlatego że ja nie znałem sytuacji. Nie jestem osobą upoważnioną do tego, by ktoś miał wycofać wniosek czy nie. Nie znam sprawy ani procedur. Z tego powodu z mojej strony byłoby to niemożliwe do zrealizowania i tego nie zrobiłem.


Romanowi Łucarzowi dodatkowo śledczy zarzucają, że po otrzymaniu wezwania do prokuratury, przygotowując się do przesłuchania, poprosił dyrektor PCPR Annę Górską, by pozyskała z DPS-u w Nowodworzu dokumentację pensjonariusza. Wicestarosta w swoich wyjaśnieniach przekazał, że wykonał ten ruch po konsultacjach z radcą prawnym, by jedynie móc złożyć wyjaśnienia.

Zapytałem się radcę prawnego, czy mogę zapoznać się z dokumentacją Henryka W., ponieważ chcąc pomóc w toczącym się śledztwie, chciałem mieć też pewien obraz pensjonariusza. Jechać do prokuratury i powiedzieć, że nic nie wiem, to byłoby niewiarygodne. Dlatego chciałem się z tymi dokumentami zapoznać, a nie ustalić linię obrony. Mecenas stwierdził, że nie ma żadnych przeciwwskazań, bym się zapoznał z dokumentami. Ja jak i mecenas nie mieliśmy wówczas żadnej informacji, że kilka dni wcześniej zabezpieczyła je prokuratura. Gdybym taką wiedzę posiadał, to na pewno bym nie wysłał pani Górskiej po te dokumenty.


Podkreślał również, że dyrektorka DPS-u w Nowodworzu nie poinformowała go o tym fakcie, ani w rozmowie telefonicznej, ani w chwili, kiedy Anna Górska pojechała do ośrodka po dokumenty.

Roman Łucarz w swoich wyjaśnieniach zeznał, że jego zdaniem, cała sprawa jest w wyniku konfliktu z dyrektorką DPS-u w Nowodworzu.
- Domniemuję dzisiaj, z dużą dozą prawdopodobieństwa, że to po prostu było w pewien sposób celowe działanie, które miało mnie doprowadzić do tej odpowiedzialności i do tego, że teraz jestem na sali sądowej. Moje relacje z dyrektorką DPS-u w Nowodworzu, po 2020 roku, układały się źle. Wówczas udzieliłem jej naganę pisemną z wpisem do akt za naruszenie przez panią dyrektor przepisów sanitarnych w DPS-ie, podczas pandemii koronawirusa.

Na ławie oskarżonych, oprócz Romana Łucarza, zasiadają wójt gminy Szerzyny Grzegorz Gotfryd, dyrektor PCPR Anna Górska, a także notariusz Wojciech W. i pracownik Gminy Szerzyny Stefan Sz. Im dwóm, a także Romanowi Łucarzowi oraz Grzegorzowi Gotfrydowi grozi do 10 lat więzienia, Annie Górskiej do 5 lat więzienia.

Dzisiaj, oprócz Romana Łucarza, sąd wysłuchał wyjaśnień Stefana Sz. i Wojciecha W.


Powiązane

  • Wicestarosta tarnowski i wójt gminy Szerzyny staną przed sądem. Sprawa przejęcia domu od podpiecznego DPS

    Bartłomiej Maziarz

  • Gmina przejęła nieruchomość od pensjonariusza DPS. Prokuratura: "Urzędnicy go wykorzystali"

    Bartłomiej Maziarz

  • Wicestarosta tarnowski, wójt gminy Szerzyny i dyrektorka PCPR na łatwie oskarżonych

    Bartłomiej Maziarz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem