Podczas wakacji nie mają taryfy ulgowej. Tarnowscy strażnicy miejscy w czasie letnich upałów częściej wyjeżdżają do interwencji. Te bywają różne. Ostatnio interweniowali przy placu Jana Szczepanika, gdzie mieszkaniec Tarnowa postanowił wykąpać się w miejskiej fontannie. Mężczyzna, walcząc z upałami, złamał prawo i dostał 100 złotych mandatu.
Posłuchaj co mówi komendant tarnowskiej straży miejskiej, Krzysztof Tomasik
- Najczęściej podczas wakacji wyjeżdżamy jednak do zakłócania porządku przez osoby nietrzeźwe. To głównie spożywanie alkoholu, zakłócanie, nieobyczajne wybryki, czyli załatwianie się w miejscach publicznych, wyrywanie różnych rzeczy, niszczenie, skakanie po czymś. Nie dotyczy to tylko samego centrum. Różne rzeczy dzieją się też w Parku Strzeleckim. Tam zdarza się graffiti, łamane są deski, odpalane są petardy - przyznaje Krzysztof Tomasik, komendant tarnowskiej straży miejskiej.
Strażnicy przypominają, że zdecydowana większość Tarnowa objęta jest monitoringiem wizyjnym. Znaczna część interwencji, jakie podejmują strażnicy, to właśnie te wyłapane przez operatora monitoringu miejskiego.