W Tarnowie szykuje się"autobusowa rewolucja". W przyszłym roku w miejskich autobusach zamontowane zostaną specjalne kasowniki na kartę miejską. Jej posiadacze będą mogli płacić kartą za przejazd autobusem - i co ważne płacić będą za konkretnie przejechane kilometry.
Usługa będzie skierowana tylko do posiadaczy Elektronicznej Karty Mieszkańca. Najpierw będą musieli "załadować" na karcie określoną kwotę z przeznaczeniem na bilety MPK, potem w autobusach po przyłożeniu karty do kasownika będzie im pobierana kwota, jaką za przejechane kilometry naliczy kasownik. Kartę będzie należało przyłożyć do kasownika w momencie wsiadania i wysiadania z autobusu.
"Jeżeli do tej pory bilet papierowy kosztuje na przykład 3 złote i to jest bilet na całą naszą trasę, to po wprowadzeniu kasowników, po przejechaniu tylko trzech przystanków a nie sześciu, kasownik powinien nam zwrócić przynajmniej 50 procent zapłaconych środków na kartę. Za bilet na te trzy przystanki zapłacimy na przykład tylko złotówkę" - wyjaśnia Radiu Kraków Krzysztof Kluza z Tarnowskiego Organizatora Komunalnego.
Magistrat przygotowuje się do ogłoszenie przetargu na zakup tych "inteligentnych kasowników" . Pojawić mają się w Tarnowie na początku przyszłego roku.
Do tej pory takiej funkcji nie ma w żadnym małopolskim mieście. Na razie tarnowskie MKP planuje wymianę 200 kasowników na nowe .Oczywiście w autobusach cały czas równolegle będzie można także kasować tradycyjne bilety.
Na korzyści z tej nowej funkcji liczy także tarnowski magistrat - urzędnicy mają nadzieję, że w momencie, w którym pasażerowie będą płacić za konkretnie przejechaną trasą, częściej będą podróżować komunikacją miejską.
To kolejna funkcja, w jaką mają zostać wyposażone Elektroniczne Karty Mieszkańca, które Tarnów wyrabia już od kilku miesięcy. Jeszcze w tym roku Tarnów chce, aby mieszkańcy mogli nimi także płacić np. za parkingi w strefie płatnego parkowania.
(Agnieszka Bednarz/Agnieszka Wrońska)