Na trzy miesiące do aresztu trafił 38-letni Dawid P., któremu tarnowska prokuratura przedstawiła zarzut zabójstwa o cztery lata młodszego Pawła I. Do zdarzenia doszło w ubiegły wtorek, kiedy to brutalnie pobitego mężczyznę znaleziono w parku w Radłowie. Po dwóch dniach 34-latek zmarł w szpitalu. Policja ani prokuratura nie udzielała wcześniej żadnego komentarza w tej sprawie. Dopiero w poniedziałek organy ścigania ujawniły pierwsze informacje.
Posłuchaj co mówi Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie
Śledczy ustalili, że mężczyźni wspólnie spożywali alkohol. Wtedy podejrzany zaatakował kolegę.
- W pewnym momencie doszło do sprzeczki i Dawid P. zaatakował swojego kompana. W efekcie spowodował jego śmierć. Przeprowadzono sekcję zwłok. Wstępne wyniki wskazują, że przyczyną zgonu były obrażenia czaszkowo-mózgowe. Nie ujawniamy, czy przyznał się i jakie złożył wyjaśnienia. Szereg okoliczności zdarzenia jest jeszcze badany - mówi Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Prokurator Sienicki dodaje, że w grę wchodzą także inne wątki tej sprawy. 38-letni Dawid P. był wielokrotnie karany. Niedawno wyszedł z więzienia, gdzie odbywał karę m.in. za rozbój. W trakcie zatrzymania przez policję był bardzo agresywny, przez co prokuratura przedstawiła mu też zarzut czynnej napaści na policję. Dodatkowo ma zarzuty znęcania się nad matką.
Za zabójstwo mężczyźnie grozi nawet dożywocie.