Krzysztof Witkowski nie rezygnuje ze starań o powrót do piłkarskiej Ekstraklasy Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. Słonie z Niecieczy występowały w najwyższej klasie rozgrywkowej cztery razy, ostatni raz dwa lata temu. O ile po pierwszym sezonie po spadku do pierwszej ligi Termalica otarła się o awans, przegrywając go dopiero w barażach, o tyle ostatni sezon dla Słoników był fatalny. Zespół zakończył go dopiero na 14 miejscu w tabeli I ligi. Jednak właściciel klubu Krzysztof Witkowski się nie poddaje i ceni sobie współpracę z trenerem Marcinem Broszem, który w marcu został szkoleniowcem Bruk-Bet Termailiki.
Posłuchaj co mówi Krzysztof Witkowski, właściciel Bruk-Betu Termaliki Nieciecza
- Jesteśmy po słowie z trenerem. Tworzy się tu dobra atmosfera i jest sporo merytoryki. Wynik powinien przyjść. Cele są stałe. Ambitnie podchodzimy do awansu. Pewnie w tym roku to wreszcie zrealizujemy. Ja się nigdy nie zniechęcam. Popełniliśmy trochę błędów, ale gramy dalej - mówi Witkowski.
Tymczasem przy boiskach treningowych Bruk-Bet Termaliki Nieciecza od początku Euro 2024 jest zorganizowana strefa kibica, w której każdy chętny może oglądać mecze mistrzostw, także wtorkowy półfinał od godziny 21:00.
W drużynie Słoników doszło do kilku ważnych zmian. Zespół opuścili wieloletni reprezentanci, w tym bramkarz Tomasz Loska oraz pomocnik Adam Radwański. Natomiast wśród nowych twarzy w zespole są dwaj bramkarze: Miłosz Mleczko oraz Adrian Chovan, a także dobrze znany z ostatnich sezonów w Puszczy Niepołomice napastnik Kamil Zapolnik i obrońca z Hutnika Kraków Jakub Marcinkowski.