Rok po rozpoczęciu przebudowy ruin Młyna Szancera, w którą mało kto wierzył, inwestor podtrzymuje termin zakończenia prac. Hotel Młyn Szancera ze 170 pokojami ma zostać otwarty w pierwszej połowie przyszłego roku. Przez ten rok powstało m.in. całkiem nowe skrzydło hotelowe i toczyły się prace konstrukcje w ruinach zabytkowego młyna. Na zewnątrz nie widać już tak dużego zaangażowania pracowników jak na początku inwestycji, ale jak przekonuje kierownik projektu Adrian Piotrowski z Grupy Arche, to tylko pozory.
- Nie jest mniej prac. Powiem nawet, że jest więcej pracowników, tylko nie widać tego z zewnątrz. Wiele prac toczy się w środku. Robimy prace wykończeniowe w nowym budynku. Zaczynamy układać płytki w łazienkach, trwa montaż brodzików, szpachlujemy i malujemy ściany. Skończyliśmy elewację na zewnątrz w nowej części. Za chwilę zaczynamy robić elewację i dach na zabytku. Więc nie jest mniej, tylko mniej po prostu z zewnątrz widać - podkreśla Piotrowski.
To nie znaczy jednak, że nie było żadnych problemów. Prace przy budowie nowego skrzydła hotelowego oraz przy przywracaniu do życia ruin samego młyna toczyły się równocześnie.
- Łatwiej jest budować nowe niż ratować stare - podkreśla kierownik projektu Adrian Piotrowski. "W nowym budynku nic nas nie zaskakiwało, w starym nas co chwile coś zaskakiwało i tych prac jest dużo więcej. Było sporo trudności związanych z pogodą, bo zima była dosyć ciężka. Teraz był okres upałów, deszczów i ciągle nam coś przeszkadza. Jednak staramy się zachować założony harmonogram".
Szef budowy dodaje jednak, że zakończyły się prace konstrukcyjne w dawnym Młynie Szancera. "Teraz trwa czyszczenie cegły z tynków. Zaczynamy też stawiać ścianki działowe i wydzielać pomieszczenia. W najbliższym czasie rozpoczniemy roboty pokryciowe i elewacyjne" - mówi.
Hotel Arche Młyn Szancera ma mieć w sumie 170 pokoi, głównie w nowej części. Tam będzie ich 142. W starym młynie będzie sala konferencyjna, restauracja, siłownia. Kierownik projektu podkreśla jednak, że realizacje Grupy Arche charakteryzują się tym, że nie mają ogrodzeń i są otwarte dla wszystkich, nie tylko dla gości hotelowych.
Postęp prac będzie mógł zobaczyć każdy chętny 11 sierpnia podczas Dnia Otwartego. Trzeba się jednak na niego zapisać poprzez stronę internetową inwestora.
- Zapraszamy wszystkich chętnych, zarówno osoby zainteresowane bezpiecznymi inwestycjami, jak i pasjonatów historii Tarnowa oraz lokalną społeczność, która chce zobaczyć, jak zmienia się ta ważna część miasta - podkreśla Grupa Arche.
Gościem Dnia Otwartego ma być Elisabeth Szancer - prawnuczka Henryka Szancera założyciela Młyna Szancera.
Historia Młyna
Młyn Szancera to zniszczony kompleks budynków przemysłowych z XIX wieku ulokowany przy ul. Kołłątaja. Były to budowle o konstrukcji drewniano‑murowanej. Jest to jeden z nielicznych obiektów architektury przemysłowej o charakterze zabytkowym w mieście, znajduje się na turystycznym szlaku śladami tarnowskich Żydów.
Powstał z inicjatywy Henryka Szancera, przemysłowca, aktywnego członka tarnowskiej społeczności, później także miejskiego rajcy. Zbudowany przez niego młyn był pierwszym młynem parowym w Galicji. Dopiero w latach międzywojennych parowy napęd zastąpiono elektrycznym.
Przedsiębiorstwo było w rękach rodziny do wybuchu II wojny światowej. W czasie okupacji młyn przejęli Niemcy. Po wojnie został znacjonalizowany i działał do upadku Polski Ludowej.
Miasto Tarnów odkupiło pozostałości Młyna Szancera w 2006 roku od Polskich Zakładów Zbożowych. Samorząd planował stworzyć tam instytucje kultury, organizował nawet wystawy. Ale po ekspertyzie technicznej wycofało się z tych planów twierdząc wtedy, że budynek może się zawalić i jest zagrzybiały. Dlatego miasto w 2009 roku sprzedało w przetargu dawny Młyn Szancera Piotrowi Kudelskiemu za 1 milion 818 tysięcy złotych. Tarnowski przedsiębiorca zapowiadał wskrzeszenie ruin. Przez długi czas mu się to jednak nie udawało, a na dodatek młyn był wielokrotnie podpalany. Największy wybuchł w nocy z soboty na niedzielę wielkanocną w 2015 roku. Wtedy wydawało się, że nie będzie już ratunku dla ruin dawnego młyna. O dziwo konstrukcja jednak przetrwała.
W 2020 roku roku ruiny Młyna Szancera zostały wpisany do rejestru zabytków. Część osób obawiała się, że zamiast ocalić ten budynek, utrudni to jego ewentualne wskrzeszenie. Wtedy jednak pozostawało to w sferze marzeń i patrząc na stan ruin młyna, niewiele osób w to wierzyło. Jednak Piotr Kudelski zainteresował budynkiem Władysława Grochowskiego z Grupy Arche, specjalizującego się w ratowaniu podobnych zrujnowanych miejsc, który postanowił stworzyć w Tarnowie jeden z hoteli sieci Grupy Arche.