Wielkie sprzątanie w Tarnowie. Po środowej nawałnicy strażacy w regionie nadal pracują i usuwają powalone drzewa, a także udrażniają lokalne drogi. Burza najbardziej dała się we znaki mieszkańcom gminy Skrzyszów. Tam - jak przyznają służby i strażacy ochotnicy - powalonych zostało kilkaset drzew. Najtrudniej sytuacja wygląda w Pogórskiej Woli, gdzie drzewa zablokowały lokalne drogi. W czwartek już udało się na większości z nich udrożnić przejazd. Służby starają się na bieżąco usuwać powalone drzewa. W czasie wichury w Pogórskiej Woli jedno z drzew spadło na zaparkowany pod nim samochód osobowy. Na szczęście kierowcy nie było w tym czasie w aucie.
Olbrzymie zniszczenia nawałnica wyrządziła na cmentarzu parafialnym w Skrzyszowie. Powalone drzewa i gałęzie uszkodziły tam kilka grobowców. W Ładnej wichura zerwała dach na budynku mieszkalnym. Budynek został zabezpieczony, nikomu nic się nie stało. Mieszkająca tam rodzina nie musiała opuszczać domu.
Władze gminy szacują straty i cały czas pracują nad tym, aby uporządkować powalone drzewa.
Porządki po nawałnicy trwają także w gminie Zakliczyn, gdzie gradobicie przeszło przez Filipowice. Tam także powalone zostały drzewa i do niektórych budynków dostała się woda. W Porębie Radlnej wichura także zerwała dach na budynku mieszkalnym.
Przez cały czas do jednostek straży pożarnej w regionie napływają informacje z prośbą o wsparcie przy porządkowaniu skutków burzy.