Niedźwiedź, który w ostatnich kilkunastu dniach wzbudzał niepokój wśród mieszkańców południowej części powiatu tarnowskiego najprawdopodobniej jest już na Podkapraciu.
Posłuchaj co mówi Grzegorz Wojtanowski
Miś był widziany po raz pierwszy 10 czerwca w gminie Szerzyny. Po kilku dniach przemieścił się do sąsiedniej gminy Ryglice. Ostatnio był ponoć widziany w Szynwałdzie kilkanaście kilometrów do Tarnowa, ale tej informacji nie udało się potwierdzić.
Niedźwiedź coraz bliżej ludzi. Służby otrzymują kolejne zgłoszenia
Niedźwiedzia w ostatnich dniach zarejestrowała fotopułapka koła łowieckiego w miejscowości Jaworze Górne w Gminie Pilzno na Podkarpaciu
Na zdjęciach widać, że niedźwiedź oddala się z naszych terenów. Sądzę, że jest na Podkarpaciu, a przynajmniej na granicy. To się zdarza rzadko, ale z uwagi na to, że w Bieszczadach jest dużo niedźwiedzi, te młode osobniki - trzy, czteroletnie już się usamodzielniają. Szukają po pierwsze jakiegoś rewiru dla siebie, pewnie też partnerki, pożywienia, stąd ich wędrówki poza rodzimy teren. Wygląda na to, że niedźwiedź znajduje się w terenach bardziej zurbanizowanych
- mówi Grzegorz Wojtanowski nadleśniczy nadleśnictwa Gromnik.
Nadleśniczy nadleśnictwa Gromnik dodaje, że w przypadku spotkania niedźwiedzia należy próbować się powoli wycofać. Spacerując drogami leśnimi w obszarach gdzie widywane są niedźwiedzie można głośno rozmawiać lub nawet śpiewać. Jeśli zaskoczymy niedźwiedzia swoją obecnością, zwierzę, zwłaszcza młode, może zareagować agresywnie.
Nadleśniczy podkreśla, że niedźwiedzie mogą pokonywać około 10 - 15 kilometrów dziennie, dlatego jest mało prawdopodobne, że tan sam osobnik zawędrował do Przemyśla. Na tamtejszym rynku niedźwiedź był widziany w nocy z czwartku na piątek.