Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zmowa milczenia i 27 lat czekania. Koniec procesu ws. Iwony Cygan

Po ośmiu latach w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie zakończył się proces w sprawie zabójstwa Iwony Cygan ze Szczucina koło Dąbrowy Tarnowskiej. Do morderstwa 17-latki doszło w 1998 roku, ale według Prokuratury Krajowej i Policjantów z Archiwum X - zmowę milczenia złamano w 2016 roku. Proces rozpoczął się w 2018 roku i właśnie zakończyła się jego część zasadnicza.

Zmowa milczenia i 27 lat czekania. Koniec procesu ws. Iwony Cygan
fot: Bartłomiej Maziarz

Podczas mów końcowych prokuratorzy wnieśli o skazanie na dożywocie Pawła K. oraz na 25 lat jego ojca Józefa K., który miał mu pomagać.

W przypadku oskarżonych czternastu byłych policjantów wnioskowali o kary więzienia w wysokości od dwóch do sześciu lat. Policjanci, zdaniem śledczych, mieli ważne dla sprawy informacje i nie nadali im służbowego charakteru. Mieli też manipulować materiałem dowodowym m.in. przez podmianę śladów DNA.

Pomimo upływu ponad 27 lat od dramatycznych wydarzeń, sprawa ta ma i powinna mieć ogromne znaczenie, ale jej ostateczne wyjaśnienie jest niezbędne dla rodziny, dla lokalnej społeczności i dla organów państwa

- przekonywał prokurator Tomasz Dorosz, który wygłaszał mowę końcową.

„Chcemy usłyszeć słowo winny”. Rodzina Iwony Cygan czeka na wyrok po 27 latach

Bartłomiej Maziarz


Dla Renaty D. - G. przyjaciółki Iwony Cygan m.in. za składanie fałszywych zeznań prokurator wnosi o wymierzenie kary 4,5 roku więzienia. 

Posłuchaj co mówi prokurator Tomasz Dorosz

Proces rozpoczął się 6 czerwca 2018 roku przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie. 

Paweł K. i Józef K. mieli wywieźć pobitą 17-latkę z baru w centrum Szczucina w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 nad Wisłę. W okolicach rzeki zmaltretowali dziewczynę.

Oskarżony o pomoc w zamordowaniu Iwony Cygan ze Szczucina Józef K. po prawie 5 latach wyszedł z aresztu

Bartłomiej Maziarz

Zdaniem prokuratury jednym z motywów zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem mogło być to, że oskarżeni chcieli nakłonić 17-letnią Iwonę Cygan do pracy w domu publicznym w Austrii, gdzie Paweł K. prowadził firmę remontowano - budowlaną. 

Obrońcy oskarżonych przekonują, że nie ma na to żadnych dowodów.

Proces: 17 oskarżonych, setki świadków

Początkowo śledztwo utknęło w martwym punkcie, a lokalne środowisko milczało. Dopiero zaangażowanie krakowskiego Archiwum X po latach pozwoliło wznowić sprawę.

Na ławie oskarżonych zasiadło aż 17 osób. Najpoważniejsze zarzuty – zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem – usłyszeli Paweł K. oraz jego ojciec Józef K., blisko związani ze środowiskiem ofiary. Oprócz nich – 14 byłych i emerytowanych funkcjonariuszy policji – odpowiadają za tuszowanie zbrodni, zaniechania i fałszowanie dokumentacji.

Na posiedzeniach w kwietniu oraz maju swoje mowy końcowe będą wygłaszali obrońcy oskarżonych. Głos zabierze także rodzina Iwony Cygan. Wyrok powinien zostać ogłoszony przed wakacjami. 

Oglądał grób Iwony

Na wniosek prokuratury i sądu postępowanie toczyło się z wyłączeniem jawności. Media i opinia publiczna nie mają wglądu w przebieg rozpraw, co – według sądu – ma na celu ochronę zeznań świadków, których część nadal nie została przesłuchana.

W sprawie nadal jest wiele zagadek

Jednym z dowodów miało być to, co wiedział Tadeusz D. który mieszkał niedaleko miejsca zbrodni i miał widzieć oskarżonych znęcających się nad 17-latką nad Wisłą. Tadeusz D. chwalił się w miejscowym barze, że zgarnie za to nagrodę. Mężczyzna zginął, utopił się. 

Prokuratura wskazuje także, że oskarżeni interesowali się sprawą. Jako przykład wskazano, że Józef K. który miał pomagać synowi w zbrodni, wiele lat później sprawdzał czy grób Iwony Cygan jest nieruszony (czy mogło dojść do ekshumacji ciała podczas śledztwa). 

Zmieniane zeznania

Ważne jest również, że jeden z głównych świadków to policjant ze Szczucina Leszek. W. który w noc zabójstwa wspólnie z Grzegorzem J. pełnili służbę. I to właśnie Leszek W. zmieniając kilka razy zeznania (na przełomie 2016 i 2017 roku) przyznał, że widział wychodzących z baru oskarżonych (razem z pobitą Iwoną), a potem - jak w stronę Wisły odjeżdżał samochód. 

Leszek W. powiedział śledczym także, że po jakimś czasie od zabójstwa 17-latki, Tadeusz D. opowiedział mu (oraz drugiemu policjantowi Grzegorzowi J.), jak doszło tej zbrodni. 

Były policjant dobrowolnie poddał się karze i w zamian za swoje zeznania został skazany na karę więzieniu w zawieszeniu. Później odwoływał zeznania. I twierdził, że został do nich przymuszony. Co kwestionuje jednak prokuratura.

Zeznania Leszka W. potwierdzał drugi z oskarżonych policjantów, z którym pełnił służbę w nocy zabójstwa Grzegorz J. ale także zmieniał zeznania. 

Prokuratura opiera się także na zeznaniach świadków incoginto, których tożsamość zna tylko prokurator oraz sąd. Mówili - między innymi - że w Szczucinie wszyscy wiedzieli kto zabił 17-nastolatkę, ale także o mataczeniu policjantów ze Szczucina oraz Dąbrowy Tarnowskiej. 

Żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy. 

Kontrowersje wokół materiału dowodowego

W 2024 roku sprawa ponownie trafiła na czołówki mediów. Dziennikarz śledczy Mateusz Baczyński z portalu Onet opublikował materiał, w którym podważa część ustaleń Prokuratury Krajowej i Archiwum X. Według autora – w kluczowym akcie oskarżenia znajdują się nieścisłości, luki logiczne i niedopuszczalne uproszczenia.

Na te zarzuty stanowczo zareagowała Prokuratura Krajowa, określając publikację jako „manipulację” i próbę wpływu na niezakończony proces. Proces ujawnił głębokie patologie w lokalnych strukturach władzy i wymiaru sprawiedliwości z lat 90.

Komentarze

Powiązane

  • Na czym polega praca Archiwum X?

    Magdalena Zbylut-Wiśniewska

  • Sprawa zabójstwa Iwony Cygan ze Szczucina: wyrok powinien zostać ogłoszony na przełomie 2025/2026

    Jakub Sajdak

  • Psycholog kryminalny: Policjant musi być osobą stabilną emocjonalnie

    Sylwia Paszkowska

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"