Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Gotowe, ale zamknięte. Boisko w Wielkiej Wsi od czterech lat czeka na otwarcie

Wygląda na gotowe, ale boisko przy szkole w Wielkiej Wsi koło Wojnicza od czterech lat jest zamknięte na cztery spusty. Wojnicz pod koniec 2022 roku zerwał umowę z wykonawcą na finiszu prac. Firma nie uznała argumentów podtarnowskiej gminy i pozwała urząd do sądu. Później podobnie zrobił Wojnicz. Podczas gdy w sądzie toczy się spór o pieniądze, mieszkańcy Wielkiej Wsi koło Wojnicza mówią Radiu Kraków, że mogą sobie jedynie popatrzeć przez siatkę na boisko.

Gotowe, ale zamknięte. Boisko w Wielkiej Wsi od czterech lat czeka na otwarcie
fot: Bartłomiej Maziarz

Posłuchaj materiału Bartłomieja Maziarza

Miało służyć uczniom zespołu szkolno-przedszkolnego, ale także mieszkańcom Wielkiej Wsi koło Wojnicza do gry w piłkę nożną, siatkówkę i koszykówkę. Przebudowa starego szkolnego boiska zakładała także wykonanie bieżni do skoków w dal. To wszystko prawie od czterech lat wygląda na gotowe, ale z boiska w Wielkiej Wsi nie można nadal korzystać.

- Bardzo by się przydało, każdy chce grać w piłkę. Wypytywaliśmy czy można zagrać, ale nie można było i dalej nie można. Brat właśnie z kolegami bardzo by chciał pograć, ale wszystko jest pozamykane. Słyszymy, że sprawy się w sądzie toczą, nie ma w ogóle wstępu - mówią mieszkańcy.

Zastępczyni burmistrza Wojnicza Joanna Zając wyjaśnia, że choć boisko w Wielkiej Wsi wygląda na skończone, to tak nie jest. Zdaniem urzędu wykonawca popełnił błędy podczas prac między innymi przy odwodnieniu. 

- Mieliśmy uwagi co do nawierzchni, części obiektów małej architektury i do części ogrodzenia. Część prac trzeba dokończyć, ale też jest sprawa odnośnie nawierzchni. Czekamy z niecierpliwością, kiedy te prace będziemy mogli rozpocząć, żeby móc dzieci i młodzież wpuścić na to boisko - podkreśla.

Z decyzją gminy Wojnicz nie zgadza się wykonawca przebudowy boiska. Alesander Pyzik wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków, że nie tylko robił wszystko zgodnie z umową, ale nawet miał stosować za zgodą urzędu lepsze materiały.

- Na górnej powierzchni woda nie stoi, na tej gumie wody nie ma. Ja tam byłem, patrzyłem na to. Jeżeli woda się będzie magazynować, no to w tej warstwie, gdzie jest przepuszczalna. Jeżeli to przez 4 lata się nie rozleciało, to się nie rozleci przez jeszcze 10 lat. Ja panu to gwarantuję. Nie wiem, co oni tworzą i co chcą osiągnąć. Ludzie się denerwują, dzieci nie grają, boisko stoi. Dla mnie to jest niepoważne, to jest chore. Dlaczego to jest tak robione? - pyta.

Obie strony poszły do sądu i trwają dwa osobne postępowania. Wykonawca domaga się wypłaty ponad 200 tysięcy złotych brakującego wynagrodzenia, a urząd w Wojniczu ponad 600 tysięcy złotych za źle wykonane prace i na konieczne poprawki. Ta druga sprawa toczy się przed Sądem Okręgowym w Tarnowie.

- Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu budownictwa, który ma odpowiedzieć na pytanie, czy ta inwestycja została wykonana zgodnie z zasadami sztuki, zgodnie z umową i ewentualnie sporządzić kosztorys robót budowlanych, które mają doprowadzić boisko sportowe i bieżnię do stanu używalności - wyjaśnia rzeczniczka Sadu Okręgowego w Tarnowie, Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel.

Władze Wojnicza chciałby dokończyć budowę boiska w Wielkiej Wsi po otrzymaniu opinii biegłego powołanego przez sąd, który ma obiektywnie orzec, co trzeba jeszcze zrobić i ile będzie to jeszcze kosztowało. Wszystko po to, żeby wyegzekwować później te pieniądze od wykonawcy. Firma jest jednak pewna swego i w rozmowie z Radiem Kraków podtrzymuje możliwość dokończenia prac, żeby z boiska w Wielkiej Wsi można było w końcu skorzystać po prawie czterech latach patrzenia na nie przez siatkę.

Co ciekawe, gmina Wojnicz w 2023 roku chciała dokończyć boisko i podpisała nawet umowę z nowym wykonawcą, ale ostatecznie odstąpiła od tego pomysłu. Za namową prawników postanowiła poczekać na zakończenie sporu z pierwotnym wykonawcą. Czeka już tak od 4 lat. 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu